sobota, 1 grudnia 2012

Magiczna gondola


Autor: Eva Völler
Oryginalny tytuł: Die magische Gondel
Cykl wydawniczy: Poza czasem
Wydawnictwo: Egmont
Liczba stron: 464
Premiera: 2012
Możliwości nie było zbyt wiele. 
Na ile mogłam to ocenić - najwyżej cztery. 
Raz: byłam martwa i znalazłam się w ogniu piekielnym. 
Dwa: ktoś mnie nafaszerował narkotykami. 
Trzy: to jakiś film. Cztery: zwariowałam.


Jest rok 2009. Siedemnastoletnia Anna wyjeżdża na wakacje do Wenecji wraz ze swoimi rodzicami, znanymi naukowcami. Pewnego dnia jej ojciec, archeolog, zostaje zaproszony na uniwersytet, do którego został przyniesiony list liczący nieco ponad pięćset lat, jednak został on spreparowany i pozostawiony w dobrym stanie. Jak się okazuje, wiadomość zaczyna się od słowa cześć, co dla profesorów okazuje się wystarczająco dziwne, aby myśleć, iż może to być uczniowski żart, dlatego też poddają go przebadaniu. Ania, zwykle niezainteresowana niczym poza swoją przyjaciółką i nowinkami technicznymi, także teraz nie słucha, o czym się przy niej mówi. Podczas pokazu weneckich łodzi, znudzona wsiada wraz ze swoimi opiekunami do jedynej czerwonej gondoli, jaka znajduje się na Canal Grande. Różnica w kolorze intryguje zarówno dziewczynę, jak i pozostałych widzów parady. Na czele łodzi stoi starszy mężczyzna o niezmiennym wyrazie twarzy oraz przepasce na jednym oku. Dochodząc do gondoli, główna bohaterka przez swoją niezdarność zostaje wepchnięta do brudnej wody w kanale, lecz szybko zostaje z niej wyciągnięta przez przystojnego młodzieńca, którego już wcześniej widziała w bijatyce z innym mężczyzną. Nie pozwala jej wsiąść do wodnego pojazdu i robi wszystko, aby jak najszybciej wyciągnąć ją na ląd. Szybko po tym dziewczyna orientuje się, że dzieje się coś dziwnego. Wokół niej migotają niewielkie światła, mgła staje się z każdą sekundą coraz gęstsza, mimo że jeszcze przed chwilą pogoda była idealna. W jednej chwili owionął ją chłód i nie mogła oddychać. Chciała coś powiedzieć, lecz nagle zrobiło się tak zimno, że czuła jakby głos zamarzł w jej wnętrzu. Przez krótką chwilę wydawało jej się, jakby jasność otaczała ją z każdej strony, jednak równie szybko zapadła w ciemność i przeniosła się do roku 1499 - lat biedy i brudu, gdzie damy chodziły w zwiewnych sukienkach i nie marzyły nawet o czymś takim jak wykształcenie. Znalazła się w czasach, gdzie o medycynie czy jakiejkolwiek technologii nie było mowy. Co gorsza, blokada, która została na Annę nałożona po podróży w czasie, nie pozwalała jej na rozmowy o czymkolwiek wynalezionym w roku późniejszym od tego, w którym teraz musiała zamieszkać.





Wizja tak pięknego, charakterystycznego miasta we Włoszech, została przedstawiona wprost rewelacyjnie przez niemiecką pisarkę, Evę Völler. Kobieta już w dzieciństwie interesowała się historią, jednak później zdecydowała poświęcić się prawu i sprawdziła się w roli sędzi oraz adwokatki. Po wielu latach pracy, postanowiła ją porzucić i zająć się tym, co lubiła najbardziej - literaturą. Obecnie nazywana jest znawczynią Wenecji, a Magiczna gondola jest jej pierwszą powieścią dla młodzieży. Często mówi się, że debiutujący autorzy dopiero z czasem uczą się pisać profesjonalniej, ciekawiej. Tej zasady na pewno nie przypisałabym Evie. Już od pierwszych stron wciągnęła mnie w świat, o którego istnieniu wcześniej nie miałam pojęcia, ponieważ jest to pierwsza książka z motywem podróży w czasie, która wpadła w moje ręce. Z pewnością nie będzie to ostatnia! Od tej pory będę szukała pozycji, które nawiązują do tematyki zastosowanej w tym tytule. W cyklu wydawniczym Poza czasem, realizowanym przez Literacki EGMONT, oprócz historii o gondoli, możemy znaleźć między innymi Trylogię czasu, która - jak zakładam - również  ma powiązanie z czymś w rodzaju wehikułu czasu.

Magiczna gondola jest książką, która pozostawiła po sobie wielką dziurę w moim sercu. Rozpoczynając lekturę kolejnych pozycji, wciąż o niej rozmyślałam i wspominałam z wielką radością. Miała ona bowiem w sobie zarówno momenty szczęśliwe, jak i te bardziej przykre, często szokujące. Wszystkie czytałam z niesłychaną przyjemnością. Z wielkim zapałem wertowałam kartki, aż w końcu dochodząc do ostatniej strony, wołałam o jeszcze. Jestem pewna, że żaden czytelnik, który sięgnie po tę pozycję, nie pożałuje godzin z nią spędzonych. Lekki styl pisania autorki i łatwość w odbiorze, za co możemy podziękować osobie tłumaczącej... Och, to jest to, co lubię! Z czystym sumieniem zachęcę do czytania tej książki zarówno fanów literatury obyczajowej, jak i fantastycznej. Każda osoba znajdzie w niej coś dla siebie - począwszy od historii Wenecji, poprzez zjawiskowe, niewyjaśnione elementy, aż do przygód i rozterek głównej bohaterki. Kobietki szukające pozycji, w której budzi się wątek romantyczny, będą również zadowolone i podobnie do mnie zakochają się w mężczyźnie imieniem Sebastiano. Wydaje mi się, że jest to książka raczej poświęcona płci pięknej, jednak nic nie stoi na przeszkodzie, aby sięgnęła po nią również płeć przeciwna. Jak najbardziej polecam!

Ocena: 10!/10
Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu EGMONT

24 komentarze:

  1. Czytałam i też mi się podobała:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytam same pozytywne recenzje o tej książce i mam na nią coraz większą ochotę! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie przeczytam tę książkę. Tematyka, jaką lubię, recenzja jak najbardziej zachęcająca, grzechem by było nie przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę mieć! Już od miesiąca szukam tej książki po jakiejś okazyjnej cenie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na książkę się czaje od momentu zobaczenia jej zapowiedzi na stronie wydawnictwa. Na razie ciągle szukam jakiejś dobrej oferty, bo książka jest dość droga, szczerze mówiąc. :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Przeczytam ^^ Nie wiem jeszcze kiedy, ale z pewnością to zrobię ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam wielką ochotę na tę książkę, a Twoja recenzja... cóż mi pozostaje jak tylko się za nią rozejrzeć? :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. To już postanowione. Już wiem co chcę otrzymać pod choinkę ;D Ta książka tam odnajdzie swoje miejsce. Jest tak kusząca, że nie umiem się jej oprzeć, a ta wysoka ocena jeszcze bardziej podsyca moją ciekawość.

    Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mikołaj już wie jaką ma książkę mi przynieść. Oby tylko się sprężył! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam wielką, naprawdę wielką ochotę na tę książkę! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie także zachwyciła ta ksiązka ;))

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja również zakochałam się w tej książce. <3

    OdpowiedzUsuń
  13. dostanę "Gorączkę" pod choinkę - no chyba, że Mikołaj się rozmyśli... :P
    pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój błąd, chodziło oczywiście o "Magiczną gondolę". po prostu minutę wcześniej komentowałam recenzję "Gorączki" na jakimś innym blogu.
      przepraszam za pomyłkę ;)

      Usuń
  14. Po prostu muszę przeczytać tę książkę!
    W każdej księgarni kusi mnie ta tajemnicza okładka... :)
    Teraz następnym razem chyba wyjdę z którejś z nich już z "Magiczną Gondolą" :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Naprawde dobra ksiazka :) Warto przeczytac :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytam :D Jestem na początku i wydaje się ciekawa ;) Obiecująca ^^ Rewelacyjna recenzja ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie wiem czy to jeszcze możliwe, bo i tak mam ogromną ochotę na tę powieść, ale z każdą kolejną pozytywną recenzją moja chęć jeszcze bardziej rośnie :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Każda książka o Wenecji jest dla mnie rarytasem. Polecam Ci "Carnevale" Lovric, wspaniała historia o sztuce i miłości :)

    OdpowiedzUsuń
  19. I znowu mamy inne zdanie. Nie przypadła mi do gustu ta opowieść. Nie potrafiłam się w nią wczuć i ani na chwile mnie nie wciągnęła. Ma swoje plusy, ale po prostu nie zakochałam się w niej.;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Po Twojej recenzji koniecznie muszę ją przeczytać!:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Przeczytałam już tą ksiażkę i także mi sie podobała. nie oceniłam ja aż na 10/10, ale mimo to polecam każdemu.
    Zachęcam do zapoznania się z Trylogia czasu, naprawdę warto.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoją opinię i zapraszam do częstych odwiedzin!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...