Pokazywanie postów oznaczonych etykietą thriller/sensacja/kryminał. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą thriller/sensacja/kryminał. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 kwietnia 2013

Zazdrość


Autor: Gregg Olsen
Oryginalny tytuł: Envy
Seria: Pusta trumna [tom 1]
Wydawnictwo: Bukowy Las
Ilość stron: 328
Premiera: 2012

Kłopoty zawsze rodzą kłopoty. Kiedy widzicie kłopoty, nie pędźcie do nich jak ćmy do ognia. Ćmy zawsze osmalą sobie skrzydła, pamiętajcie.



W dniu swojej śmierci Katelyn poczuła rozczarowanie, żal i smutek. Myślała, że nie będzie jej dane posmakować wymarzonego życia, spełnić swych najskrytszych marzeń czy choćby zakochać się z wzajemnością. Te wszystkie sprawy były jednak odległe w obliczu śmierci, która nadeszła zbyt szybko i nagle. Jedyne co wiemy, to że nastolatka podczas kąpieli została porażona prądem, przez co w ciągu kilku sekund odeszła z tego świata. Nikt nie wie, czy był to akt desperacji - samobójstwo czy był to tylko przypadek. A może zrobił jej to ktoś inny?

W małej mieścinie w Port Gamble wszystkie wieści rozchodzą się w niewyobrażalnie szybkim tempie, a zwłaszcza te złe nowiny. Gdy bliźniaczki Hayley i Taylor dowiedziały się o niewyjaśnionej śmierci bliskiej koleżanki, nie wiedziały, co o tym myśleć. Słysząc o zamknięciu sprawy bez wcześniejszego wyjaśnienia przyczyny tego nieszczęsnego wypadku, dziewczyny decydują się na wszczęcie własnego śledztwa. Wraz z parą znajomych do pomocy będą rozwiązywać kryminalną zagadkę. Niewątpliwie pomogą im również paranormalne zdolności nastolatek, które między innymi po dotknięciu danego przedmiotu widzą wspomnienia, jakie miał z nim posiadacz danej rzeczy. Siostry z pewnością nie spodziewały się, że odkryją sekret jeszcze z ich dzieciństwa, który na pewno nie będzie przyjemny... choć bez wątpienia przerażający.


Gregg Olsen jest amerykańskim autorem kilkunastu powieści. Większość z nich to książki sensacyjne i kryminały. Na polskim rynku oprócz Zazdrości został wydany jedynie Wszędzie śnieg. Czy nasi czytelnicy powinni żałować, że wydawnictwa nie postanowiły przetłumaczyć pozostałych dzieł pisarza? Mam co do tego mieszane uczucia...

Autor z pewnością ciekawi czytelnika, lecz nie rozwija wątku morderstwa aż tak szczegółowo, aby zachęcić do przesiedzenia z książką kilku godzin pod rząd. Nie jest to również thriller, w którym akcja toczyłaby się szybko i ciągle nabierała jeszcze większego tempa. Jedynie podczas czytania ostatnich stu stron, gdzie momentów zaskoczenia jest od groma i przygody bliźniaczek oraz wnioski ze śledztwa zaczynają być coraz ciekawsze, cóż... wtedy miałam ochotę napisać maila do Gregga z zapytaniem, dlaczego nie mógł napisać w ten sposób całej książki! Wtedy lektura byłaby czystą przyjemnością, a nie męką, z jaką mierzyłam się przez kilkadziesiąt stron z środka powieści, gdzie miałam wrażenie, że nie dzieje się zupełnie nic. Na szczęście było to tylko chwilowe.

Zazdrość jest intrygującą i zajmującą książką, opowiadającą o tajemniczej śmierci owiniętej zagadką. Jest to pozycja, przy której można delikatnie wysilić umysł, choć nie jest to konieczne. Powieść sprawdzi się również jako coś lekkiego po męczącym dniu w pracy. Dzieje się tak dlatego, że została napisana dojrzałym językiem, mimo że jest to literatura młodzieżowa. Postaci są wyraźnie zarysowane, a autor przedstawia je w odstępach czasu, mówiąc o nich naprawdę dużo, dzięki czemu po skończeniu czytania książki, czytelnik ma wrażenie, jakby sam żył w świecie tych bohaterów i był ich przyjacielem. Wszystko jest tak naturalne i sprytnie, przebiegle przemyślane, że często sama wpadałam w osłupienie - zwłaszcza przy wspomnianych wcześniej rewelacyjnych ostatnich stu stronach powieści. Oczywiście można byłoby przyczepić się urwania pewnych wątków, lecz przy tak niezobowiązującej lekturze można na to przymknąć oko. Mimo kilku wad... polecam! Warto sięgnąć po tę książkę, jeśli lubi się młodzieżowe kryminały z dozą zjawisk nadprzyrodzonych ;)

Ocena: 6/10
Za książkę serdecznie dziękuję portalowi Juventum.pl oraz wydawnictwu Bukowy Las! 

sobota, 27 kwietnia 2013

Jak upolować faceta? Po pierwsze dla pieniędzy



Autor: Janet Evanovich
Oryginalny tytuł: One for the Money
Seria: Łowca nagród Stephenie Plum [tom 1]
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Ilość stron: 343
Premiera: 2012

Nic tak nie dodaje dziewczynie animuszu jak para kajdanek w torebce.



Stephenie straciła wszystko. Nie ma celu w życiu, pracy - a w związku z tym również pieniędzy, przez co nawet jej własny, choć marny samochód został jej odebrany. Gdyby tego było mało, młoda kobieta, choć dość pojętna, nie jest wybitnie dobra właściwie w niczym, więc łapie się czego tylko może. Jednym z takich posunięć było znalezienie sobie zajęcia, dzięki któremu spłaci wszystkie długi i codziennie będzie mogła pozwolić sobie na świeże bułeczki na śniadanie. Nową pracę jako łowca nagród zaczęła od słabo płatnych spraw, lecz gdy zauważyła, że jest w stanie znaleźć droższych przestępców, sięga po inne akta i... z szeroko otwartymi oczami zauważa nazwisko człowieka, z którego losem i jej los się jednorazowo skrzyżował. No, dwukrotnie. Okej, kilka razy, ale to już przeszłość! To właśnie Plum próbuje sobie wmówić, lecz czy to na pewno prawda?

Przygody nieustannie pakującej się w kłopoty Stephenie Plum zostały spisane już w ponad dwudziestu tomach, których autorką jest Janet Evanovich - pisarka, na której koncie oprócz popularnej na całym świecie kryminalnej serii są też inne powieści sensacyjne. Tłumaczeniem sagi na język polski zajmuje się Fabryka Słów, której dotychczas udało się wydać aż (a może tylko?) sześć tomów Śliweczki.


Jak upolować faceta? Po pierwsze dla pieniędzy z pewnością nie jest książką typowo skierowaną do kobiet ani też opisującą typową kobietę. Główna bohaterka nie jest bowiem ani typem intelektualistki, ani plastikową lalunią - jest czymś pośrodku i to ją wyróżnia, choć nie znając jej, można pomyśleć, że jest taka, jak wszystkie inne. Stephenie Plum wyróżnia się impulsywnością i nie lada temperamentem. Kobieta ta jest bez dwóch zdań porywcza i z całych sił stara się nie kierować sercem, a rozumem i w znacznej większości przypadków jej się to udaje. Gdy coś sobie postanowi, dąży do wyznaczonego celu - nawet po trupach.

Pierwszy tom serii o łowczyni nagród opisywany był jako kryminał z humorem, którego osobiście nie mogłam znaleźć nawet w jednym z rozdziałów książki. Nie był to również romans, mimo że w dalekim tle budziły się dziwne uczucia Plum do jednego z rzekomych przestępców, lecz nie była to miłość, a raczej pożądanie związane z wydarzeniami z jej młodości, co mimo wszystko wolałam niż typowy wątek, który często samoistnie rozpoczyna się w różnego rodzaju książkach.

Książka Janet Evanovich napisana jest prostym w odbiorze językiem, który należy do jednego z niewielu plusów całej powieści. Pomimo iż książkę czyta się w zaskakująco szybkim tempie, akcja czasem ciągnie się i ciągnie, aż dochodząc do ostatnich rozdziałów, czytelnik zaczyna liczyć strony, które pozostały mu do końca tej lektury. Niestety nie jest to jedyną rzeczą, która nie przemawia za kupieniem tej książki. Czytając dziesiątki pozytywnych recenzji, których autorzy zachęcali potencjalnych czytelników do zapoznania się z tą pozycją, uznałam że muszę ją wreszcie mieć! Cóż za zawód mnie spotkał, gdy już dochodząc do połowy wiedziałam, że nie jest to coś, czego szukałam... Owszem, historie niezdarnej kobiety potrafiły zrelaksować mnie po stresującym dniu, lecz na pewno nie było to nic ambitnego ani czymkolwiek się wyróżniającego.

Dlatego też nie mogę polecić tej książki żadnej osobie, która szuka kryminału, jaki nie pozwoli jej zasnąć w nocy z powodu miliona myśli odnośnie nadchodzącego zakończenia tych historii, bo nie jest to pozycja, którą można byłoby wrzucić do tego worka. Ba! W mojej opinii nie jest to nawet powieść sensacyjna, jak to wydawnictwo dumnie ją określiło. Uwierzcie mi na słowo - poznacie lepsze książki ;)

Ocena: 4/10
Za książkę serdecznie dziękuję księgarni internetowej Gandalf! 

sobota, 30 marca 2013

Nowe oblicze Greya



Autor: E. L. James
Oryginalny tytuł: Fifty Shades Freed
Seria: Pięćdziesiąt odcieni [tom 3]
Wydawnictwo: Sonia Draga
Ilość stron: 688
Premiera: 9 stycznia 2013

Wszystko, co należy do mnie, jest teraz twoje. Oddaję ci siebie, swą duszę i miłość, od teraz aż do końca naszych dni.



Gdy po kilku tygodniach znajomości Szary wyskoczył z oświadczynami, Ana była tak zaskoczona, że sama nie wyobraża sobie lepszej reakcji niż wyśmianie czegoś tak niedorzecznego. Jednak czy aby na pewno Christian nie był świadom tego, co powiedział? Jak się okazuje, wyznał swoje najskrytsze pragnienia, prosząc niedoszłą Uległą o zostanie jego żoną. Po przemyśleniu sytuacji, Anastasia stwierdza, że niedawno poznany mężczyzna jest tym jedynym, dlatego przystaje na jego propozycję i zgadza się wyjść za mąż. Mimo że nigdy nie myślała o poślubieniu kogokolwiek w tak młodym wieku, teraz zaczyna wierzyć w przeznaczenie. 

Niedługo po zaręczynach młodzi - wraz z pomocą swych rodziców - organizują skromną ceremonię, której są najjaśniejszymi gwiazdami. Niestety nie mają okazji błyszczeć zbyt długo. Christian, podekscytowany swoim skrywanym przed żoną pomysłem, nie może wytrzymać ani chwili dłużej i porywa ją w podróż poślubną już w kilka godzin od rozpoczęcia wesela. Niczego nieświadoma Ana będzie miała okazję zwiedzić nie tylko znaczną część Europy, włączając w to ukochaną Francję i Anglię, którą znała tylko z książek, ale już w trakcie i zaraz po zakończeniu tej przyjemnej wycieczki, kobieta pozna oblicze Greya, którego nie spodziewała się zobaczyć nawet w swych najgorszych koszmarach.


Nowe oblicze Greya jest już trzecim i jednocześnie ostatnim tomem trylogii Pięćdziesiąt odcieni, zamykającym serię Eriki Leonard. Mimo że autorka na ostatniej stronie swej książki spisuje słowa To tyle... Na razie., póki co nikt nie podejrzewa, aby zamierzała kontynuować opowieść o losach z początku niewinnej dziewczyny i zbyt aktywnego seksualnie mężczyzny. Pisarka w swoich dziełach pokazała swemu czytelnikowi dosłownie wszystkie odcienie zachowań człowieka, którego przeszłość wciąż do niego wraca, mimo że ten próbuje z całej siły ją od siebie odepchnąć i nie wiązać z niczym, co go obecnie otacza. Jednocześnie nie pozwala nikomu na ślepą wiarę i zgubne nadzieje, albowiem sama, wierząc w to, że niemal każda osoba może się zmienić, nie pozostawia wątpliwości co do tego, że pewne nawyki pozostaną w nas na zawsze i nawet, gdy próbujemy schować je w sobie jak najgłębiej, one zawsze, w najmniej odpowiednim momencie, przypomną nam o swojej obecności.

Wracając do treści książki, muszę przyznać, że niesamowicie rozczarował mnie brak dokładnego opisu ślubu państwa Greyów, a właściwie brak jakiegokolwiek opisu. Kończąc lekturę poprzedniej części serii, dowiadujemy się o zaręczynach i spotykamy się z happy endem, jednak rozpoczynając czytanie Nowego oblicza Greya, pierwsze o czym się dowiadujemy, to że Ana spędza zbyt długo czasu wylegując się w południe na plaży. Hej, co mnie to obchodzi! Chcę znać wszystkie szczegóły najważniejszego wydarzenia w ich życiu, a nie to, kiedy z tej dziewczyny stanie się skwarek! ...i tak mogłabym powtarzać aż do połowy książki, która okazała się nudna jak flaki z olejem. Mimo to nie traciłam nadziei i kontynuowałam czytanie, czekając na ciekawszy wątek, który rzeczywiście w końcu się pojawił.

Odrywając się od głównego tematu trylogii o Greyu, jakim niewątpliwie jest seks, autorka postanowiła podejść nas, swoich czytelników, z zupełnie innej strony. Już przy zakończeniu Ciemniejszej strony Greya pozostawiła zapowiedź kryminalnego wątku, który ciekawie rozwinęła w tej części serii. Mimo że owinęła go w typowe dla tego gatunku formy, między innymi porwania, niemal do samego końca pozostawiła nas w niepewności odnośnie tego, co przyniesie przyszłość dla Greyów, a także czy będą żyli długo i szczęśliwie razem, czy może osobno. Przyznaję, że kilka razy naprawdę wzruszyły i poruszyły mnie dialogi między bohaterami. Zdarzyło się, że jednemu z nich miałam ochotę dać nauczkę za to, co zrobił, jednak wkrótce przestało to być aż tak istotne i postanowiłam skupić się na jego dalszym zachowaniu.


Jak wszyscy, łącznie z osobami, które nigdy nie miały bezpośredniego kontaktu z tymi książkami, wiedzą, styl pisania autorki zawsze pozostawiał wiele do życzenia. Lecz czy nie jest to rzeczą, którą da się podszlifować? Potwierdzenie tej tezy z dumą pokazuje nam w swojej najnowszej powieści nie kto inny jak Erika Leonard! Poziom, w jakim utrzymała język zwieńczenia swojej trylogii, okazuje się zadziwiająco... prawidłowy. Oczywiście nie brakuje tu zwrotów w typie wewnętrznej bogini, jednak jest ich zaledwie garstka, co z pewnością ucieszy znaczną część mile i tych nie tak mile nastawionych czytelników.

Jeżeli w tym momencie, po przeczytaniu całej trylogii o niedojrzałym Greyu, ktoś zapytałby mnie, dla kogo jest ta książka, nie jestem pewna, czy potrafiłabym odpowiedzieć. Z całą pewnością nie jest to powieść dla zuchwałych, ale też nie dla osób, których osobowość stanowi ich totalne przeciwieństwo. Biorąc pod uwagę to, że jest to bestsellerowa seria zaliczana do gatunku erotycznych, część osób może być nieco onieśmielona niektórymi odważnymi incydentami, z jakimi mamy styczność w tekście.

Z miłą chęcią poleciłabym te pozycje tym kobietom, które dotychczas nie miały styczności z erotyką pisaną. Sporo nauczą się również te z was, które szukają ciekawych urozmaiceń, które mogłyby wprowadzić w swoim życiu seksualnym. Skoro wydaję rekomendacje książce dzieląc jej odbiorców na płeć, szepnę również kilka słów obecnym tu mężczyznom - nie wierzcie w stereotypy! Wasze żony czy dziewczyny myślą o seksie i chcą go tak samo jak wy, czego ta trylogia jest niezbitym dowodem. Polecam.

Ocena: 7/10
Za książkę serdecznie dziękuję księgarni dobreksiazki.pl!

niedziela, 3 marca 2013

PRZEDPREMIEROWO! Wybrani



Autor: C. J. Daugherty
Oryginalny tytuł: Night School
Seria: Akademia Cimmeria [tom 1]
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 440
Premiera: 6.03.2013

Nie wszystko jest tym, na co wygląda, a ludzie nie zawsze są tymi, za których się podają.

piątek, 22 lutego 2013

Przepowiednia dla Romanowów


Autor: Steve Berry
Oryginalny tytuł: The Romanov Prophecy
Wydawnictwo: Sonia Draga
Liczba stron: 468
Premiera: 2013


Rosjanie zawsze mieli jakiegoś wodza. Jeśli nie był to car, to jakiś partyjny przywódca. Nie ma znaczenia, kto kieruje krajem, dopóki takie przewodnictwo jest mądre. 

środa, 13 lutego 2013

Po drugiej stronie jazni



Autor: Wulf Dorn
Oryginalny tytuł: Trigger
Wydawnictwo: Sonia Draga
Liczba stron: 344
Premiera: 2012

Czasami człowiekowi udaje się tak długo oszukiwać samego siebie, że w końcu zaczyna wierzyć we własne wymysły.

sobota, 19 stycznia 2013

Wrózbiarze


Autor: Libba Bray
Oryginalny tytuł: The Diviners
Seria: Wróżbiarze [tom 1]
Wydawnictwo: MAG
Liczba stron: 608
Premiera: 2012

- Nadszedł czas. Nadchodzą - powiedział Isaiah, zapadając w sen. Jego ostatnie słowa były cichym szeptem.
- Wróżbiarze.

niedziela, 4 listopada 2012

Dotyk Julii




Autor: Tahereh Mafi
Oryginalny tytuł: Shatter Me
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 336
Premiera: 2012
Ocena: 9/10






Spędzałam życie wsunięta między kartki książek. Z braku bliskości z ludźmi budowałam więzi z papierowymi postaciami. Przeżyłam miłość i stratę z powieści historycznych, doświadczyłam dojrzewania przez analogię. Mój świat jest utkaną ze słów pajęczyną splatającą kończyny, kości i ścięgna, myśli i obrazy. Jestem istotą złożoną z liter, postacią stworzoną przez zdania, wytworem wyobraźni, fikcją.

264 dni - tyle Julia Ferrars spędziła samotnie w zamknięciu po nieumyślnym zamordowaniu małego chłopca. Wszystko przez jej przekleństwo dar, który zmusza ją do izolowania się od otoczenia. Nigdy jednak nie chciała dla nikogo źle, wręcz przeciwnie. Siedemnastolatka jest przepełniona dobrem, którego nie może przekazać innym. Nigdy nie była szczęśliwa. Nie doznała miłości, ani nawet przyjaźni, nie wspominając już o cieple, od którego sama się odsuwała, nie chcąc pozbawiać nikogo życia. Zawsze pomocna i uczynna, nie czekała na podziękowania czy oklaski. Pozostawała w cieniu, odepchnięta nawet przez własnych rodziców, którzy nie sprzeciwiali się umieszczeniu jej w zakładzie psychiatrycznym, pewni o tym, że poczęli potwora. 


W niemym, szarym świecie nie doświadczała żadnych przyjemności. Żadnych oprócz czytania książek i pisania w swoim notesie. Opisywała każdy dzień spędzony w zamknięciu. Każda z notatek wyglądała podobnie. Dziewczyna nie była narażona na rozrywki, a tym bardziej na kontakt z ludźmi aż do czasu, gdy wyjątkowo w jej celi został umieszczony Adam Kent - mężczyzna, którego niegdyś znała i w tajemnicy kochała, jednak on nie wydaje się, aby ją pamiętał. Sprawy zmieniają obrót, gdy para niewolników zostaje przeniesiona do siedziby Warnera - mężczyzny, który szukał Julii przez wiele lat, chcąc wykorzystać jej zdolności do zabijania niewinnych ludzi w walkach, które prowadzi. Albowiem Julia ma dar - dotknąwszy ciała drugiej osoby wysysa z niej całą energię i jeśli w odpowiednim momencie się nie powstrzyma, doprowadza do śmierci ofiary.



Tahereh Mafi, młoda pisarka rozpoczęła swoją karierę literacką debiutem Dotyk Julii, będącym pierwszą częścią trylogii o tej samej nazwie. Autorka pisze językiem przystępnym dla każdego czytelnika, nie przesadnie prostym, ale rozbudowanym, co tylko zachęca do dalszego czytania. Kobieta opowiada historię z perspektywy głównej bohaterki, która jest narratorką w tej książce. Przyznam szczerze, że opowieść nie nudziła mnie nawet przez chwilę! Od samego początku ciekawił mnie wątek daru Julii oraz oczywiście relacja pomiędzy dziewczyną a Adamem. Książka jest dystopią, czyli wizją przyszłości oraz thrillerem, czyli jednymi z dwóch gatunków, które najbardziej lubię czytać. Nie obyło się również bez wątku romantycznego pomiędzy głównymi bohaterami, o którym już wspomniałam. 




Pierwszą część trylogii skojarzyłam z Igrzyskami Śmierci tuż po rozpoczęciu czytania. Nie miałam takiego wrażenia tylko dlatego, że jest to również dystopia, ale dlatego, że zauważyłam liczne podobieństwa pomiędzy tymi dwoma książkami. Wybranek Julii z pewnością spodoba się fanom Peety, bo różnią się tylko tym, że Adam umie się bronić - w przeciwieństwie do bohatera trylogii autorstwa Suzanne Collins ;) Mimo to polecam książkę fanom literatury fantastycznej, thrillerów i dystopii oraz pozostałym, którzy czują, że powinni po nią sięgnąć, bo naprawdę warto!

sobota, 3 listopada 2012

Boy 7




Autor: Mirjam Mous
Oryginalny tytuł: Password
Wydawnictwo: Dreams
Liczba stron: 248
Premiera: 2012
Ocena: 8/10 




Mirjam Mous jest holenderską pisarką słynącą ze swoich interesujących, mrożących krew w żyłach thrillerów dla dzieci i młodzieży. Czytając Boy 7 nie miałam jednak wrażenia, jakoby czytelnicy ze starszej grupy wiekowej musieli odmawiać sobie przeczytania tej książki. Wydaje mi się, że spodoba się niemal każdej osobie, niezależnie od płci czy wieku, albowiem styl pisania autorki nie jest przepełniony typowo młodzieżowym językiem, co mogłoby być nieco przytłaczające dla dojrzalszych czytelników. Problemy przedstawione w książce nie są płytkie ani banalne, dlatego trafi w gusta zarówno miłośników tytułowych thrillerów, jak i innych gatunków literackich.

Główny bohater leżąc na gorącej łące budzi się ze snu nie pamiętając zupełnie niczego. Nie wie gdzie jest, ani nawet jak ma na imię. Rozglądając się po pustkowiu znajduje plecak, w którym najwyraźniej przyniósł ze sobą kilka niezbędnych rzeczy. Wśród nich odszukuje telefon komórkowy. Zadowolony wykręca numer alarmowy, gdy na wyświetlaczu widzi, że ktoś zostawił mu wiadomość głosową przestrzegającą o tym, aby nie dzwonił na policję. Ocknąwszy się, zaczyna rozumieć, że to on zostawił sobie tę informację. Próbując dodzwonić się na numer, z którego ją odebrał, słyszy za sobą warkot samochodu, dlatego czym prędzej do niego podbiega. Tam poznaje miłą dziewczynę, Larę, która oferuje się, że podwiezie go do hotelu, w którym i ona teraz zamieszkuje. Chłopiec nie wiedząc nic o sobie przedstawia się jako Boy Seven, bo tak jest napisane na metce każdej z części jego garderoby. Szukając wskazówek na dowiedzenie się tego, co sprowadziło go w te strony i dlaczego stracił pamięć, wraz z pomocą dziewczyny odnajduje wiele przeróżnych przedmiotów, które pomogą mu w odkryciu prawdy na temat tego, co przeżył zaledwie jeden dzień temu...

Przyznaję się bez bicia: jestem fanką thrillerów! Ta mania budzi się we mnie za każdym razem, gdy dorwę książkę zaliczającą się do tego gatunku i... naprawdę muszę powiedzieć, że ta pozycja zasługuje na gromkie oklaski! Przeczytałam ją jednym tchem odrywając się jedynie na wyjścia do toalety, co już jest dość niesamowite - nieczęsto zdarza mi się, aby jakaś książka wciągnęła mnie tak jak ta. Jest podzielona na kilka części, w których akcja rozwija się dość dynamicznie. To, z czym się spotkałam najlepiej byłoby nazwać książkową incepcją, albowiem bohater poznaje prawdę poprzez czytanie własnoręcznie spisanej historii cierpień, więc czytając dostrzegamy uczucia chłopca kilka miesięcy wcześniej, jak i wrażenia w dniu rozwiązania zagadki. Tę lekturę zaliczyłabym również do nieprzyjemnych wizji przyszłości, co z pewnością większość czytelników zauważy, gdy tylko dorwie się do tej książki. Uświadamia wiele rzeczy, o których nie mamy pojęcia żyjąc w pośpiechu i nie martwiąc się o resztę ludzkiej społeczności. Jak najbardziej polecam!

Tę książkę dostałam od wydawnictwa Dreams, jednak w żaden sposób nie wpływa to na moją recenzję.

piątek, 2 listopada 2012

Krąg




Autor: Mats Strandberg, Sara Bergmark Elfgren
Oryginalny tytuł: Cirklen
Seria: Engelforts [tom 1]
Wydawnictwo: Czarna Owca
Liczba stron: 576
Premiera: 2012
Ocena: 7/10 





Zastanawiając się nad tym, co powinna zawierać w sobie książka dla młodzieży, spotkałam się z Kręgiem. Odpowiedział mi na to pytanie podając niezliczone argumenty. Należy do nich przedstawienie problemów współczesnych nastolatków, wdzierając je w życia głównych bohaterów. Otóż w dzisiejszych czasach te rozterki zaczynają się od braku tolerancji, bycia nieakceptowanym przez głównie szkolne społeczeństwo, problemy żywieniowe przeradzające się w anoreksję czy bulimię, aż do podkochiwania się w dwa razy starszych od siebie nauczycielach. Książki młodzieżowe powinny uświadamiać zarówno młodszym czytelnikom, do których słowa spisane na tych kartkach są skierowane, jak i dorosłym, że bez zwalczania tego typu drobnostek, prowadzimy do samodestrukcji. Coraz więcej nastolatków popełnia samobójstwo, będąc wytykanym palcami przez kolegów z klasy. Lecz bohaterki książki autorstwa M. Strandberg i S. B. Elfgren w końcu muszą zadać sobie pytanie Czy aby na pewno samobójstwo to dobre uzasadnienie tej śmierci?

Na początku było ich siedmioro, lecz w dniu, w którym wszystko zaczyna stawać się dziwniejsze i odległe, jeden z uczniów liceum w Engelforts popełnia samobójstwo w jednej ze szkolnych łazienek. Na miejscu znajduje go Minoo i Linnea, jedne z głównych bohaterek szwedzkiej trylogii. Wkrótce stają się częścią kręgu składającego się z sześciu dotychczas nie znających się dziewcząt. Nieznośna Ida, zakochana w nauczycielu Minoo, pochodząca z patologicznej rodziny Linnea, mająca problemy z łaknieniem Rebecka, o zaniżonej samoocenie Anna-Karin, po części, choć wkrótce i dosłownie niewidzialna Vanessa oraz wszystkowiedząca Minoo - to one tworzą magiczny krąg, który złączy je, aby przeciwstawić się Złu, jakie wkrótce opanuje ich miasto. Każda z dziewcząt, z wyjątkiem Minoo, posiada własną, unikalną moc i jest przydzielona jednemu z sześciu żywiołów: wodzie, ogniu, powietrzu, ziemi, drewnu lub metalu. Elias, popełniwszy samobójstwo, odrzucił żywioł drewna z kręgu i nieświadomie oddał swą moc obcym siłom. Od tamtej pory wszystko będzie inaczej...

Przede wszystkim powinnam zacząć od tego, że mimo iż jestem świeżo po lekturze Kręgu, to nie wiem dokładnie, do którego gatunku powinnam go dopasować. Z pewnością jest to literatura młodzieżowa, bo właśnie do tej grupy wiekowej jest skierowana. Ma jednak w sobie domieszki fantasy, horroru, thrillera, a nawet kryminału! Jest mieszanką tego, co najbardziej w książkach lubię, dlatego tak trudno było mi ją ocenić. Z pewnością jest to lektura, od której trudno się oderwać, a kończąc chce się więcej. Niestety jednak często, zwłaszcza w pierwszej połowie, zdarzały się nużące, ciągnące się wątki, których czasem żadnemu z nas nie chce się czytać. Kolejnym i ostatnim minusem są przekleństwa występujące dość regularnie i brzmiące nadzwyczaj dosadnie, chcąc dać o sobie znać. Nie jestem przyzwyczajona do tego typu rzeczy w książce, jednak jestem w stanie przymknąć na to oko, skoro głównymi bohaterami są nastolatkowie, a nie całkiem dojrzali ludzie. Jednak myślę, że tego typu rzeczy w literaturze młodzieżowej mimo wszystko nie powinny występować.

Podsumowując chcę polecić tę książkę zarówno fanom paranormal romance, fantasy, horrorów jak i wszystkich innych trzymających w napięciu gatunkach! Zapewniam, że oderwiecie się od niej tylko w ostateczności i podobnie do mnie będziecie wyczekiwali wydania kolejnych części - Ognia i Klucza.

Tę książkę dostałam od wydawnictwa Czarna Owca, jednak w żaden sposób nie wpływa to na moją recenzję.

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

PRZEDPREMIEROWO! [geim]






Autor: Anders de la Motte
Oryginalny tytuł: [geim]
Seria: Geim [tom 1]
Wydawnictwo: Czarna Owca
Premiera: 19.09.2012
Liczba stron: 300
Ocena: 10/10








Skandynawskie kryminały zostały okrzyknięte najlepszymi i rzadko inna książka o tej tematyce może z nimi konkurować. [geim] jest debiutancką powieścią szwedzkiego autora, której premiera w Polsce odbędzie się już za niecały miesiąc. Doceniona przez czytelników z innych krajów, sprzedająca się w ogromnych nakładach... Po przeczytaniu tej książki jestem pewna, że zrobi podobną furorę wśród polskich książkowych maniaków!

Henrik Pettersson, nazywany HP, jest zwyczajnym, impulsywnym, leniwym człowiekiem, nie mającym żadnych ambicji, a jedynie parcie na bycie docenionym. Poznajemy go, gdy znajduje telefon komórkowy i wsiada do pociągu. Znudzony życiem, które nigdy nie było usłane różami, po przeczytaniu wiadomości, jaka wyświetliła się na ekranie komórki, zgadza się na wejście do Gry. Polega ona na nagrywaniu filmików podczas wykonywania zadań przydzielonych przez Przywódcę. Pierwszym zadaniem, jakie miał wykonać Henke, było skradnięcie parasola jednemu z mężczyzn znajdujących się w pociągu. Za wykonanie każdej czynności zawodnicy dostawali punkty, które kolejno zostawały zamieniane na gotówkę.

Wszyscy zawodnicy charakteryzowali się tym samym - brak bliskich przyjaciół, celu w życiu i zajęcia, któremu chcieliby się poświęcić. Jednak żaden z nich nie znał drugiego, co wspomagało rywalizację między nimi. Wiele komentarzy i głosów, które dostawali, zostały dodane przez obserwatorów, którzy mieli - jako jedyni - dostęp do strony z rankingiem i nagraniami wszystkich uczestników. Gdy sprawy zaszły za daleko, a HP przestraszył się własnych działań, mimo wewnętrznych wątpliwości i chęci bycia sławnym, postanowił zrezygnować z Gry dla własnego bezpieczeństwa i... bezpieczeństwa siostry, której życie zostało narażone i stała się częścią Gry.

Powieść została napisana z perspektywy Henrika oraz Rebekki - jego siostry. Są zupełnymi przeciwieństwami, jedno przeczy drugiemu w sposobie zachowania czy choćby cechach charakteru. Jednak oboje zostają wciągnięci do świata alternatywnej rzeczywistości, którą ostatecznie pragną zniszczyć. Chętnie zdradziłabym Wam dlaczego nie chcą brać w tym udziału i co zmieniło decyzję HP, ale nie jestem w stanie odebrać nikomu przyjemności z czytania tak dobrej książki. MUSICIE zapoznać się z tą historią sami, a jestem pewna, że Wasze wrażenia choć w części pokryją się z moimi.

Kryminał, z jakim mamy do czynienia, jest jednym z niewielu, które wciągnęły mnie tak, że czułam, jakby czas się zatrzymał. Każdą stronę pochłaniałam w niewiarygodnie szybkim tempie, wręcz nie mogłam się od tego oderwać. Porywająca akcja, która nawet w jednej minucie nie stawała się nudna, zawroty akcji, szokujące zakończenia... Tej książki nie da się nie lubić! Nie mogę doczekać się polskiego wydania kolejnych części trylogii. Z czystym sumieniem wystawiam jej najwyższą z możliwych ocen i zachęcam każdego do zakupu tuż po premierze :)

Nic, czego doświadczyłeś, nie było prawdziwe. Wszystko jest tylko grą, aplikacją w telefonie, w której rzeczywistość przeplata się z iluzją w taki sposób, że prawie nie sposób wytyczyć granice między nimi.


Tę książkę w postaci ebooka dostałam od wydawnictwa Czarna Owca, jednak w żaden sposób nie wpływa to na moją recenzję.


_________________________________________________________________________________________

Przypominam o KONKURSIE!


piątek, 27 lipca 2012

Ani żadnej rzeczy...









Autor: PM Nowak
Wydawnictwo: Czarna Owca
Premiera: 2012
Liczba stron: 352
Ocena: 8/10








PM Nowak to z pewnością - na obecną chwilę - mało znana osoba. Podróżował, pracował w zawodzie tłumacza, jednak po latach tułaczego życia postanowił osiąść w stolicy Polski. Od tamtej pory najwięcej czasu poświęca na swoją niewątpliwie największą pasję, jaką jest pisanie. Ani żadnej rzeczy... jest debiutancką powieścią naszego rodaka, opowiadającą o śledztwie w sprawie tajemniczego morderstwa.

Powieść kryminalno-sensacyjna, z jaką mamy tutaj styczność, jest historią podzieloną na rozdziały odpowiadające każdemu dniu od czasu tragedii. Była nią śmierć trzydziestodziewięcioletniej Katarzyny Cebulskiej zamieszkałej w Warszawie, która zginęła na skutek strzału w głowę. Obwiązaną, martwą kobietę policja znajduje tuż po otrzymaniu zgłoszenia, które nadane zostało zaraz po usłyszeniu wystrzelenia. Sprawa ta zostaje przydzielona komisarzowi Zakrzeńskiemu oraz prokuratorowi Wilkowi, którzy - wcielając się w rolę detektywów - węszą przy każdym, kto miał jakikolwiek związek z ofiarą. Zarówno mąż zmarłej jak i przyjaciele - wszyscy zostają prześwietleni przedstawiając swoje alibi. Które z nich skłamało? Na kogo spadnie wina? Czy śledztwo potoczy się gładko, bez żadnych przeszkód?

Kryminał jest gatunkiem, z którym do tej pory nie miałam do czynienia. Morderstwa, zagadki i śledztwa zawsze przyciągały mnie do siebie, jednak nigdy w literaturze. Z pewnością spytalibyście - dlaczego? Sama nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Gatunek ten kojarzył mi się zwykle z czymś nudnym, jednak od teraz jestem przekonana, że moje przeczucia były nietrafne. Ani żadnej rzeczy... to lektura, która odmieniła moje zdanie na temat kryminałów, mogłabym powiedzieć, że nawet nieco zachęciła mnie do sięgania po nie. Pomimo braku wartkiej akcji, z jaką zwykle powinniśmy się spotkać w takich dziełach, powieść ciągle nas przywołuje. Barwne, ciekawe postacie zmuszają nas do czuwania nad każdym zdaniem wypowiadanym przez kolejnego przesłuchiwanego człowieka. Nie jest to powieść całkiem przewidywalna, lecz podczas czytania można mieć pewne podejrzenia dotyczące danych osób.

Główne postacie wyznaczone do zajęcia się śledztwem są skrajnymi przeciwieństwami. Zakrzeński - osoba doświadczona i wyważona, natomiast Wilk - człowiek z głową w chmurach, nie do końca wiedzący, dlaczego właściwie jest na stanowisku, na którym się znalazł. Od samego początku zastanawia nas, co skłoniło autora to stworzenia takich bohaterów. Zbliżając się do końca, możemy zauważyć, że stanowią dobrą drużynę, która rzeczywiście może rozwiązać zagadkę morderstwa pani Cebulskiej.

Ani żadnej rzeczy... nie jest arcydziełem, ale i nie jest przeciętną powieścią. Pomimo tego, że jest to debiut autora, książka ta jest naprawdę dobra. Nie mam porównania do innych z tego gatunku, jednak z czystym sercem mogę powiedzieć, że warto ją przeczytać. Nowak pisze prostym, zrozumiałym językiem. Czytając pisane przez niego słowa, ciągle przewracamy kartki pragnąc więcej. Zdarzają się zarówno mniej porywające momenty, a także te, które wciągają nas tak bardzo, że najchętniej spojrzelibyśmy na koniec książki, aby mieć świadomość tego, kto jest winowajcą. Z pewnością książka spodoba się tym, którzy podobnie do mnie nie mają doświadczenia w tej tematyce, jak i tym, którzy kochają się w zagadkowych, nierozwiązanych sprawach.

Tę książkę w postaci ebooka dostałam od wydawnictwa Czarna Owca, jednak w żaden sposób nie wpływa to na moją recenzję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...