Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 9/10. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 9/10. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 marca 2013

Ciemniejsza strona Greya



Autor: E. L. James
Oryginalny tytuł: Fifty Shades Darker
Seria: Pięćdziesiąt odcieni [tom 2]
Wydawnictwo: Sonia Draga
Ilość stron: 632
Premiera: 2012

Czcza gadanina mnie teraz przerasta. (...) Stałam się samotną wyspą. Spustoszoną wojną ziemią, na której nic nie rośnie i gdzie horyzont jest nagi.


Gdy kilka tygodni temu Anastasia Steel wtargnęła do biura znanego miliardera, jej życie zmieniło się na zawsze. Mimo negatywnych myśli o tym, że nie byłaby wystarczająco dobra dla tak przystojnego i inteligentnego mężczyzny, po krótkim czasie zaczyna wierzyć w siebie. Niestety już na starcie dowiaduje się dziwnych rzeczy o Christianie Greyu, a do najważniejszych z nich należy seksoholizm, bowiem młody bogacz wolne chwile spędza w specjalnym pokoju - oczywiście w towarzystwie atrakcyjnej kobiety, która po podpisaniu odpowiedniej umowy, z chęcią uczestniczy w jego erotycznych zabawach. W żadnym wypadku nie wydają się miłe! Grey wykorzystuje do swoich igraszek nawet bicze, co do których nie mają nic przeciwko Uległe zaczarowane urokiem ich partnera. Jednak nie każdy potrafi się mu oprzeć w taki sposób...

Ana, jako mól książkowy i nieudzielająca się towarzysko osoba, kiedy poznała Greya, nie myślała o tym, że mogłaby wejść z nim w jakąkolwiek zażyłość. Jednak gdy poznaje jego sekret, chce również przeżyć to, co jego poprzednie kobiety. Mimo że Ana jest zwykłą dziewczyną, jak każda - ma swoje potrzeby, które dotąd nie były przez nikogo zaspokajane. Już po kilku spotkaniach z Szarym odkrywa w sobie sprzeczne uczucia i myśli, które można wyszukać w umysłach zakochanych. Co ciekawsze, sama również zauważa, że takowe pojawiają się również u jej partnera, dotąd zamkniętego w sobie człowieka, który to właśnie jej pozwolił na zaśnięcie u jego boku, co jest czynnością, na którą nigdy nie wyrażał zgody.

Jednak jak każde pary, również Anastasia i Christian doświadczyli momentu, w którym ich uczucie zostało wystawione na próbę. Po kilkudniowym rozstaniu dziewczyna zgodziła się na powrót do Greya, jednak na zupełnie innych zasadach. Kiedy wcześniej zobaczyła, że potrafi pomóc mu w otworzeniu się na świat, chce kopać głębiej i dowiedzieć się wszystkiego o jego przeszłości, której nigdy nikomu nie wyjawia. Gdy zaczynają męczyć go dziecięce wspomnienia pojawiające się w koszmarach, ich związek wkracza na inny tor. Mimo że jeszcze kilka tygodni temu najciekawszym punktem dnia było dla nich wspólne spotkanie, podczas którego zamiast stopniowego poznawania się, woleli godzinami uprawiać seks, teraz wszystko uległo zmianie. Dotychczas nikt nie sądził, że w sercu Szarego jest miejsce dla kogokolwiek, jednak gdy widzi się jego spojrzenie, gdy patrzy na Anę, nie sposób się nie wzruszyć. Jak Meister Eckhart niegdyś powiedział: to czas na coś nowego i zaufanie magii początków.


Pięćdziesiąt odcieni już od wielu miesięcy plasuje się na szczytach list bestsellerów na całym świecie. Jest to trylogia z gatunku literatury erotycznej, której autorką jest Erika Leonard. Mimo że jedyne, z czym jej twórczość kojarzy się czytelnikom pierwszej części serii, to nieustanny seks - wcale tak nie jest. Stąd też w tym momencie pragnę ogłosić wszystkim osobom, które miały mieszane uczucia po lekturze Pięćdziesięciu twarzy Greya: nie macie pojęcia, ile dobrego tracicie, kończąc swoją przygodę właśnie na tym tomie!

W drugiej części sagi autorka skupiła się na często smutnej i przykrej przeszłości tytułowego Greya. Jednak czy jest tu pokazana jego ciemniejsza strona? Powiedziałabym, że wręcz przeciwnie. Erika rzuca nowe światło na postać uzależnionego od seksu miliardera. Przy zapoznaniu się z tym, czego doświadczył, gdy był jeszcze niczego nieświadomym dzieckiem, czytelnik uświadamia sobie, że sam bohater nie jest niczemu winny, a jego postępowanie i zamknięcie się na wszystko, co piękne, jest uzasadnione i pochodzi tylko z jednej myśli. Nie uważa on bowiem, że jest wart miłości i czegokolwiek, co za nią podąża. Nie spodziewałam się tak ciekawego i wzruszającego rozwinięcia tej historii!

Podczas licznych dyskusji na temat tej trylogii często pojawiały się zgrzyty dotyczące słabego stylu, w jakim był napisany pierwszy tom. Dla rozwiania wątpliwości - w jego kontynuacji widać starania autorki, stąd nie tylko treść jest znacznie piękniejsza, ale i słowa, w jakie jest ubrana, wydają się o wiele dojrzalsze. Niestety z myśli głównej bohaterki nadal nie zostało wykreślone wyrażenie wewnętrzna bogini, jednak pozostałe - ciekawe i te mniej ciekawe - terminy już nie pojawiły się w tej części, za co z pewnością należą się twórczyni brawa. Skoro udało jej się dokonać takiej zmiany w krótkim czasie, nie wiem nawet, co myśleć o kolejnym tomie serii!

Rozwinięcie fanficka Zmierzchu przyniosło pisarce z pewnością wielki zysk, który niestety nie pokrywa się z równie licznymi pozytywnymi opiniami od czytelników i krytyków. Jednak, co jeszcze dziwniejsze, zarówno kobiety, jak i mężczyźni, zaczytują się we wszystkich trzech tomach pomimo tego, że sami określają go jako beznadziejny. Cóż, według mnie oznacza to nic innego jak skryty zachwyt trylogią, która zapoczątkowała wysyp nowości wydawniczych o tematyce erotycznej na rynku księgarskim. Najwyraźniej niektórzy wolą nie przyznawać się do tego, co im się podoba, ale jeśli mimo to zaczytują się w Greyu, to i tak jestem za!

Ciemniejszą stronę Greya polecę przede wszystkim tym, których zaintrygowały opinie o książce, a także miłośnikom literatury erotycznej, która w tym przypadku przeistoczyła się w ciekawy, ponadczasowy romans. Osoby, które sięgnęły po poprzednią część trylogii i nie pozostały jej obojętne, będą jeszcze bardziej zachwycone przy czytaniu tego tomu. Z całego serca polecam!

Ocena: 9+/10
Za książkę serdecznie dziękuję księgarni dobreksiazki.pl! 

piątek, 22 lutego 2013

Przepowiednia dla Romanowów


Autor: Steve Berry
Oryginalny tytuł: The Romanov Prophecy
Wydawnictwo: Sonia Draga
Liczba stron: 468
Premiera: 2013


Rosjanie zawsze mieli jakiegoś wodza. Jeśli nie był to car, to jakiś partyjny przywódca. Nie ma znaczenia, kto kieruje krajem, dopóki takie przewodnictwo jest mądre. 

sobota, 16 lutego 2013

Pretty Little Liars. Niewiarygodne



Autor: Sara Shepard
Oryginalny tytuł: Unbelievable
Seria: Pretty Little Liars [tom 4]
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 328
Premiera: 2011
Czasem przeszłość rodzi mnóstwo pytań bez odpowiedzi. Szczególnie w Rosewood, miasteczku, gdzie trwa nieustająca gra pozorów.

środa, 13 lutego 2013

Po drugiej stronie jazni



Autor: Wulf Dorn
Oryginalny tytuł: Trigger
Wydawnictwo: Sonia Draga
Liczba stron: 344
Premiera: 2012

Czasami człowiekowi udaje się tak długo oszukiwać samego siebie, że w końcu zaczyna wierzyć we własne wymysły.

poniedziałek, 28 stycznia 2013

Pretty Little Liars. Doskonale


Autor: Sara Shepard
Oryginalny tytuł: Perfect
Seria: Pretty Little Liars [tom 3]
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 304
Premiera: 2011

Myślałyście, że wam odpuszczę? Przez cały czas mam na was oko. I może nawet patrzę na was teraz.
- A.

wtorek, 18 grudnia 2012

Zatruty tron


Autor: Celine Kiernan
Oryginalny tytuł: The Poison Throne
Seria: Trylogia Moorehawke [tom 1]
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Liczba stron: 424
Premiera: 2011
Cały czas łudzimy się, że wszystko zostanie po staremu, i to jest właśnie najgorsze, nie mam racji? Gdybyśmy tylko mogli wyzbyć się tej głupiej iluzji, tego przekonania, że tym razem będziemy mogli zostać. Że tym razem wszystko zostanie po staremu. Bylibyśmy o wiele szczęśliwsi. 

środa, 7 listopada 2012

Złodziej pioruna




Autor: Rick Riordan
Oryginalny tytuł: The lighting thief
Seria: Percy Jackson i bogowie olimpijscy [tom 1]
Wydawnictwo: Galeria Książki
Premiera: 2009
Liczba stron: 358
Ocena: 9/10





Wiesz co, ja wcale nie chciałem być osobą półkrwi...

Już na lekcjach historii w szkole podstawowej uczymy się o dawnej Grecji. Wiążą się z tym mity i legendy, a przede wszystkim mitologia, czyli połączenie obu tych terminów, dzięki której możemy dowiedzieć się o istnieniu bogów, którzy dawniej osiadali na górze Olimp i sprawowali rządy nad poszczególnymi personami i miejscami. Jednym z podobnych do każdego z nas uczniów jest Percy Jackson. Wykryto u niego dysleksję i ADHD, przez co po każdym roku nauki w jednej szkole zostaje wydalany do kolejnej. Jak się jednak okazuje, te choroby są stwierdzane u każdego z herosów. Dysleksja występuje u nich, gdyż są przestawieni na grekę, natomiast ADHD pojawia się poprzez rządzę walki - nie mogą usiedzieć w miejscu! Czym jest natomiast heros? Otóż jest to osoba półkrwi, dziecko śmiertelnika i jednego z bogów olimpijskich. Herosi otrzymują poszczególne dary charakterystyczne dla swoich boskich matek lub ojców. Podobnie do Percy'ego, te z pozoru złośliwe i nie przygotowane do życia dzieci zostają rekrutowane w szkołach na terenie całych Stanów Zjednoczonych, gdzie obecnie została przeniesiona siedziba greckich bogów. W przypadku głównego bohatera Złodzieja pioruna, jeden z nauczycieli uczący jego klasę historii, okazuje się być głównym zarządzającym, który zajmuje się rozwojem nowych herosów.

Dzieciaki po uświadomieniu im tego, kim są i jakie jest ich zadanie, zostają zawiezieni na obóz letni, gdzie odkrywają swoje dary i talenty, a następnie ćwiczą, aby je rozwijać. Albowiem każdy z nich prędzej czy później otrzyma misję, którą ma wykonać dla swojego rodzica bądź też dla dobra olimpijskiego ogółu. Wielu herosom nie udaje się dożyć wieku dorosłego, bo zwykle giną przy wyruszaniu w podróż na wykonanie tegoż zadania. Wszyscy zakładali, że to samo stanie się z Percy'm, jednak... Po przyjeździe na miejsce obozowiska sam pokazuje własne zdolności, o których do tej pory nie miał pojęcia. Włada on wodą, może rozmawiać z istotami, jakie w niej zamieszkują, a jeśli tego byłoby mało, wchodząc do strumyka pozostaje suchy i może w nim swobodnie oddychać. Otulony rześkimi kroplami wody zostaje również uzdrowiony z ran, jakie zostają mu zadane. Dzięki ujrzeniu tych zjawisk nikt nie ma wątpliwości, że dotąd nieokreślony Percy jest synem jednego z bogów z Wielkiej Trójki, na którą składa się: Hades, Zeus i Posejdon. Główny bohater okazuje się być dzieckiem Pana Mórz. Fakt ten zostaje wykorzystany przy nadchodzącej wojnie wywołanej zaginięciem pioruna należącego do Zeusa. W związku ze zdradą, jakiej dokonał jeden z jego braci łamiąc przysięgę mówiącą o zakazie płodzenia kolejnych herosów, osądza o kradzież niczemu winnego Percy'ego. Chłopiec otrzymuje zadanie: musi odnaleźć zaginiony atrybut Pana Olimpu, aby uniknąć zagłady. Wyruszając na swoją misję postanawia wziąć ze sobą kopytnego Grovera, który jeszcze w szkole był jego najlepszym przyjacielem. Wybiera również dziewczynkę imieniem Annabeth, córkę Ateny - bogini mądrości. Mimo iż ich rodzice od wieków wykonują sprzeczne działania, dzieci wspólnie wychodzą naprzód przygodzie i narażając się na pewną śmierć, szykują się na spotkanie z bogami, jak również potwornymi stworami, których nie da się uniknąć...

Rick Riordan jako absolwent Uniwersytetu stanu Teksas z historii, wywiązał się rewelacyjne z zadania, jakim było napisanie tej książki! Rozpoczyna ona pięciotomowy cykl o nazwie Percy Jackson i bogowie olimpijscy. Autor przelał na kartki tych powieści całą pasję i miłość do postaci z mitologii greckiej, dlatego będzie ona niesamowitym dopełnieniem domowej biblioteczki dla każdego miłośnika przygód bogów - takiego jak ja. Przyznam, że gdybym wcześniej zapoznała się dokładnie z opisem książki i wzmiance o tym, że bazuje ona na pomyśle o bogach olimpijskich, to sięgnęłabym po tę pozycję znacznie wcześniej. Nie żałuję jednak, że zrobiłam to dopiero teraz i że w ogóle zechciałam przeczytać tę książkę. Od dzisiaj figuruje ona na liście moich ulubionych. Jest to literatura fantastyczna, którą porównałabym jakością do samego Harrego Pottera! Ilość przygód, jakie przydarzają się Percy'emu jest niezliczona, lecz dzięki temu cała książka staje się ciekawsza do odczytu. Jeśli jeszcze jej nie czytaliście, to musicie uwierzyć mi na słowo, że jest po prostu genialna! Pochłonęłam ją w dwa popołudnia, nie mogąc się od niej oderwać. Styl pisania pana Riordana był tak ciekawy i interesujący, że przewracanie kartek było dla mnie samą przyjemnością. Jedynym minusem był być może mój wewnętrzny brak wiary w to, że dosłownie wszędzie, nawet w zwykłym barze występowały przerażające potwory czyhające na życie podróżników. Wydawało mi się strasznie nierealne również to, że właśnie w miejscu obozu letniego młodych herosów nie pada deszcz czy śnieg, a ciągle występuje jednakowa, słoneczna pogoda. Mimo to z pewnością polecę tę książkę każdej osobie kochającej fantasy - uwierzcie, że warto, a spotkacie się z wieloma przerażającymi stworzeniami, takimi jak Meduza, a także niesamowicie ciekawymi, takimi jak centaury czy chimera!

Idź tam, gdzie prowadzi cię serce, inaczej utracisz wszystko.

Tę książkę otrzymałam do recenzji od Galerii Książki, jednak w żaden sposób nie wpływa to na moją recenzję.

niedziela, 4 listopada 2012

Dotyk Julii




Autor: Tahereh Mafi
Oryginalny tytuł: Shatter Me
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 336
Premiera: 2012
Ocena: 9/10






Spędzałam życie wsunięta między kartki książek. Z braku bliskości z ludźmi budowałam więzi z papierowymi postaciami. Przeżyłam miłość i stratę z powieści historycznych, doświadczyłam dojrzewania przez analogię. Mój świat jest utkaną ze słów pajęczyną splatającą kończyny, kości i ścięgna, myśli i obrazy. Jestem istotą złożoną z liter, postacią stworzoną przez zdania, wytworem wyobraźni, fikcją.

264 dni - tyle Julia Ferrars spędziła samotnie w zamknięciu po nieumyślnym zamordowaniu małego chłopca. Wszystko przez jej przekleństwo dar, który zmusza ją do izolowania się od otoczenia. Nigdy jednak nie chciała dla nikogo źle, wręcz przeciwnie. Siedemnastolatka jest przepełniona dobrem, którego nie może przekazać innym. Nigdy nie była szczęśliwa. Nie doznała miłości, ani nawet przyjaźni, nie wspominając już o cieple, od którego sama się odsuwała, nie chcąc pozbawiać nikogo życia. Zawsze pomocna i uczynna, nie czekała na podziękowania czy oklaski. Pozostawała w cieniu, odepchnięta nawet przez własnych rodziców, którzy nie sprzeciwiali się umieszczeniu jej w zakładzie psychiatrycznym, pewni o tym, że poczęli potwora. 


W niemym, szarym świecie nie doświadczała żadnych przyjemności. Żadnych oprócz czytania książek i pisania w swoim notesie. Opisywała każdy dzień spędzony w zamknięciu. Każda z notatek wyglądała podobnie. Dziewczyna nie była narażona na rozrywki, a tym bardziej na kontakt z ludźmi aż do czasu, gdy wyjątkowo w jej celi został umieszczony Adam Kent - mężczyzna, którego niegdyś znała i w tajemnicy kochała, jednak on nie wydaje się, aby ją pamiętał. Sprawy zmieniają obrót, gdy para niewolników zostaje przeniesiona do siedziby Warnera - mężczyzny, który szukał Julii przez wiele lat, chcąc wykorzystać jej zdolności do zabijania niewinnych ludzi w walkach, które prowadzi. Albowiem Julia ma dar - dotknąwszy ciała drugiej osoby wysysa z niej całą energię i jeśli w odpowiednim momencie się nie powstrzyma, doprowadza do śmierci ofiary.



Tahereh Mafi, młoda pisarka rozpoczęła swoją karierę literacką debiutem Dotyk Julii, będącym pierwszą częścią trylogii o tej samej nazwie. Autorka pisze językiem przystępnym dla każdego czytelnika, nie przesadnie prostym, ale rozbudowanym, co tylko zachęca do dalszego czytania. Kobieta opowiada historię z perspektywy głównej bohaterki, która jest narratorką w tej książce. Przyznam szczerze, że opowieść nie nudziła mnie nawet przez chwilę! Od samego początku ciekawił mnie wątek daru Julii oraz oczywiście relacja pomiędzy dziewczyną a Adamem. Książka jest dystopią, czyli wizją przyszłości oraz thrillerem, czyli jednymi z dwóch gatunków, które najbardziej lubię czytać. Nie obyło się również bez wątku romantycznego pomiędzy głównymi bohaterami, o którym już wspomniałam. 




Pierwszą część trylogii skojarzyłam z Igrzyskami Śmierci tuż po rozpoczęciu czytania. Nie miałam takiego wrażenia tylko dlatego, że jest to również dystopia, ale dlatego, że zauważyłam liczne podobieństwa pomiędzy tymi dwoma książkami. Wybranek Julii z pewnością spodoba się fanom Peety, bo różnią się tylko tym, że Adam umie się bronić - w przeciwieństwie do bohatera trylogii autorstwa Suzanne Collins ;) Mimo to polecam książkę fanom literatury fantastycznej, thrillerów i dystopii oraz pozostałym, którzy czują, że powinni po nią sięgnąć, bo naprawdę warto!

wtorek, 30 października 2012

Przysięga krwi



Autor: Richelle Mead
Oryginalny tytuł: Blood Promise
Seria: Akademia Wampirów [tom 4]
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Liczba stron: 488
Premiera: 2011
Ocena: 9/10





Przysięga krwi to już czwarta część serii o wampirach spod pióra Richelle Mead. Opowiada ona o losach dwóch przyjaciółek - Rose i Lissie, które połączone są mentalną więzią, która została wytworzona, gdy dziewczyna władająca mocą ducha przywróciła drugiej życie. Od tamtej pory główna bohaterka nosi pocałunek cienia, dzięki któremu w każdej chwili może usłyszeć myśli Lissy. Ponadto jest w stanie kontaktować się ze zmarłymi, o czym dowiedzieliśmy się w poprzednim tomie, jednak ten wątek będzie też po części obecny w Przysiędze krwi.

Po masowym ataku strzyg na Akademię im. świętego Władimira, Rose jest w rozsypce. Nie może dojść do siebie po uświadomieniu sobie, że jej ukochany mężczyzna zamienił się w potworną bestię. Życie dziewczyny staje się monotonne i nudne. Nie chodzi na żadne imprezy, nie wypowiada się w dyskusjach z przyjaciółmi i najwyraźniej sama dokładnie nie wie, czego teraz chce. Nie ma też pojęcia o tym, jak ma ułożyć sobie życie bez Dymitra u boku. Wraz z nadejściem osiemnastych urodzin i byciem pełnoletnią, postanawia odejść ze szkoły i zrobić to, o co jej mentor prosił, w razie gdyby stał się strzygą - musi go zabić. Dlatego też w wyborze pomiędzy przyjaźnią a miłością odrzuca Lissę i wyrusza w podróż.

Pierwszym celem wyprawy jest Rosja, czyli kraj, z którego pochodzi Dymitr Bielikow. Pewnego dnia Rose niespodziewanie znajduje się w domu rodzinnym mężczyzny. Poznaje jego matkę, babkę i siostry, które z wielką aprobatą przyjmują ją w swoje progi nie wiedząc nawet o tym, że ich gość chce zabić jednego z członków ich rodziny. Lecz wkrótce Rose sama dochodzi do wniosku, że powinna uświadomić gospodarzy o celu swojej wizyty. Postanawia powiedzieć im o śmierci swego mentora. W czasie opowieści, tuż przy odprawieniu obrzędu funkcjonującego w ich kulturze, wszyscy domyślają się o tym, jak blisko była ta para, mimo że dziewczyna nic o tym nie wspominała. Dzięki przyjęciu tej wiadomości, spotyka się z jeszcze większą miłością, którą okazuje jej każdy z członków rodziny... cóż, może nie każdy. Wróżka - babka Dymitra nadal nie może się przyzwyczaić do jej wizyty i wie o tym, jakie naprawdę ma plany względem jej wnuka. Jednak dzięki niej Rose poznaje dwie osoby, które jak się okazuje - władają mocą ducha...

Przyznaję, że poprzednie trzy części były dużo lepsze od tego tomu. Ba! Były tak dobre, że po ten tom pojechałam specjalnie do Empiku! Jednak... troszkę się zawiodłam. Co prawda momenty, gdy główna bohaterka gościła u rodziny Bielikowa na Syberii, były naprawdę ciekawe i przyjemne dla czytelnika. Jednak zdarzały się i fragmenty tak nużące, że odstawiałam książkę na półkę i zabierałam się za inne zajęcie. Mimo wszystko szczerze polecam również tę część, jak i całą serię Akademia Wampirów, bo uwierzcie! Naprawdę warto :)

wtorek, 23 października 2012

Karty Anielskie autorstwa Doreen Virtue



Autor: Doreen Virtue
Oryginalny tytuł: The Romance Angels Oracle Cards
Wydawnictwo: Studio Astropsychologii                          Premiera: październik 2012
Liczba stron: 124
Liczba kart: 44
Ocena: 10/10




Dr Doreen Virtue po raz kolejny zadziwia i oczarowuje nas anielską magią zawartą w swoich kartach. Tym razem psycholog zajęła się, jak twierdzi, swoją ulubioną tematyką - miłością. W podręczniku dodanym do talii Anielskie wsparcie w miłości wypowiada się o zamiłowaniu wykonywania karcianych wróżb dotyczących związków. Nawiązuje wtedy kontakt z Romantycznymi Aniołami, które podpowiadają dobre rozwiązanie zarówno jej, jak i osobie, do której nawiązuje przepowiednia. W swojej publikacji uświadamia nas, że dosłownie każdy jest w stanie nawiązać kontakt z tymi stworzeniami. Zapewnia również o tym, że w każdej chwili są gotowe udzielić pomocy każdemu, kto jej potrzebuje.

Dotychczas autorka prezentowała swoim czytelnikom talie, które jedynie w niewielkim stopniu nawiązywały do ważnego tematu uczuć. Teraz jest dumna z możliwości przekazania w nasze ręce kart poświęconym tylko i wyłącznie związkom i miłości, której niewątpliwie każdy z nas potrzebuje. Poszczególne karty zawierają swoją nazwę, oryginalny, piękny rysunek przedstawiający podstawową symbolikę karty oraz krótkie przesłanie tuż pod obrazkiem. Tym razem użytkownik nie nawiązuje kontaktu tylko z jednym aniołem, lecz z całą masą! Wśród nich autorka wyróżnia Archanioła Michała, Archanioła Jofiela, Archanioła Chamuela, Archanioła Rafaela i Archanioła Raguela. Każdy z tych wysłanników jest w mniejszym lub większym stopniu powiązany z główną tematyką tej publikacji, dlatego może najlepiej zrozumieć nasze pragnienia. Każdy z nich jest otwarty na kontakt z ludźmi i nie dzieli ich na rasy czy wiarę, dlatego jestem pewna, że każdy, kto sięgnie po tę talię kart, będzie zachwycony i otrzyma pomoc, której tak pragnie... Serdecznie polecam!



Autor: Doreen Virtue
Oryginalny tytuł: Archangel Michael Oracle Cards
Wydawnictwo: Studio Astropsychologii      Premiera: 2011
Liczba stron: 120
Liczba kart: 44
Ocena: 9/10




W publikacji, która ukazała się w Polsce w 2011 roku, Dr Doreen Virtue prezentuje nam talię kart Archanioła Michała. Jest to anioł, który zapewnia ochronę i sprawuje władzę nad naszymi osobistymi aniołami stróżami. Losowanie przesłania anielskiego z tych kart jest odpowiednie zwłaszcza dla osób poszukujących własnej drogi w życiu czy wskazówek na rozwiązanie problemu. Przy kontakcie z Archaniołem Michałem, możemy prosić o zesłanie odwagi i siły do zmierzenia się z przeciwnościami losu. Od momentu wypowiedzenia gorliwej modlitwy możemy być pewni, że zawsze będzie nad nami czuwał. Ma on bowiem niezwykłą moc zjawiania się w wielu miejscach o podobnym czasie. Pomaga każdemu, kto o to poprosi. Jest prawą ręką Boga, dlatego zna cel życiowy każdego z nas. Pomoże zwłaszcza tym, którzy nie mogą odnaleźć ścieżki rozwoju i nakieruje ich na dobrą drogę.

Na każdej z kart oprócz ogólnego przesłania i ilustracji, znajduje się modlitwa do Archanioła Michała. Zgodnie z tematyką danej karty, może ona dotyczyć rzeczy, za które dziękujemy, a także rzeczy, których pragniemy. Anioł ten bowiem będzie wiedział najlepiej, co skrywa się w każdym z gorejących serc. Z pewnością nikt w jego towarzystwie nie poczuje się zagubiony, ponieważ sam Michał nigdy nie stara się utrudnić kontaktów z nim ani tym bardziej zrozumienia jego prostych, lecz treściwych przekazów. Polecę tę talię zwłaszcza osobom, którzy sami dokładnie nie wiedzą, czego chcą. Ta publikacja z pewnością Wam pomoże :)



Autor: Doreen Virtue
Oryginalny tytuł: Archangel Raphael Healing Oracle Cards
Wydawnictwo: Studio Astropsychologii  Premiera: 2010
Liczba stron: 120 stron
Liczba kart: 44
Ocena: 10/10




Archaniołowie sprawują najważniejsze obowiązki w sferze duchowej. Nadzorują pracę aniołów stróżów, których ma każdy z nas, ale także mają swoje własne dziedziny, wokół których pracują najciężej. Archanioł Rafael, któremu Dr Virtue poświęciła oddzielną publikację, sprawuje pieczę nad uzdrawianiem i lecznictwem. Zajmuje się pomocą osobom chorym, smutnym i zagubionym. Pomaga w lepszym leczeniu jak i w powrocie na dawną ścieżkę życia.

Nie zamierzam ukrywać, że spośród wymienionych trzech talii kart anielskich autorstwa Doreen Virtue, ta spodobała mi się najbardziej. Możliwe, że jest to związane z zamiłowaniem do medycyny, jednak wydaje mi się, że mogę zawdzięczać to również nadzwyczaj pięknym i trafnym ilustracjom, dzięki którym nawet bez zaglądania w znaczenie karty, wiem o czym ona mówi i rozumiem dokładnie, co Archanioł Rafael ma mi do powiedzenia. Odczyty są trafne i jasne, zsyłają same pozytywne przepowiednie i rady, do których powinniśmy się stosować. Poprzez to karciane narzędzie, Rafael kontaktuje się z nami i podpowiada, jaką drogę powinniśmy wybrać, aby w końcu wyjść z beznadziejnej sytuacji. Jak najbardziej polecam i zachęcam do zapoznania się zwłaszcza z tą publikacją!

Te talie kart otrzymałam od wydawnictwa Studio Astropsychologii, jednak w żaden sposób nie wpływa to na recenzję.

czwartek, 6 września 2012

Encyklopedia magicznych roślin

 



Autor: Scott Cunningham
Oryginalny tytuł: Encyclopedia of Magical Herbs
Wydawnictwo: Studio Astropsychologii
Premiera: 2009
Liczba stron: 320
Ocena: 9/10






Encyklopedia jest rodzajem książki, po którą sięgamy chcąc uzyskać jasną odpowiedź na temat znanej osoby, słowa bądź wydarzenia. Treści, jakie są w niej zawarte zwykle służą nam w celach naukowych czy też dla zabicia ciekawości. Scott Cunningham, osoba szanowana i ceniona przez każdego, kto kiedykolwiek miał do czynienia z magią, wydał serię encyklopedii. Wśród nich są te z informacjami o minerałach, aromatach i roślinach. O ostatnich z tych bogactw natury została napisana Encyklopedia magicznych roślin.

Już w starożytności ludzie wiedzieli o wspaniałych właściwościach ziół i kwiatów. Używali ich do robienia naparów czy też lekarstw, co zostało utrzymane do dziś. Znaczna większość maści i syropów w swoim składzie ma produkty uzyskiwane z roślin mających lecznicze właściwości. Jednak oprócz leczniczych, nasi przodkowie zgłębiali czynniki magiczne. Sprawdzali, czy jakaś zielenina pomaga w leczeniu wewnętrznych, bolesnych ran, przyciąga bogactwo i szczęście czy chociażby miłość, tak bardzo pożądaną przez każdego z nas.

W tej książce czytelnik pozna sposoby na ujarzmienie zmysłów i pobranie z natury tego, co oddaje się w jej ręce. Proste rytuały polegające na wizualizacji lub noszeniu w kieszeni sproszkowanego kwiatu to rzeczy, których można się nauczyć. Wszelkie czynności, które trzeba będzie zrobić, aby zabieg przeszedł pomyślnie, są dokładnie opisane i wytłumaczone, dzięki czemu nawet początkujący będzie miał przy tym sporo zabawy. W dalszej części znajdziemy dokładne, choć krótkie charakterystyki wielu roślin wraz z ich prostymi ilustracjami, które okazują się niezwykle pomocne przy szukaniu podobnych okazów do wykonania rytuałów.

Wyraźnie napisane opisy roślin są jednym z wielu atutów encyklopedii. Cunningham dzięki dużemu doświadczeniu w różnych dziedzinach magii, otworzył przed nami drzwi do krainy, w której sami możemy skomplementować mieszankę produktów o mocach, które chcemy do siebie przyciągnąć. Autor nie używa skomplikowanego słownictwa, którym posługują się zagorzali wyznawcy magii. Woli zwracać się do czytelnika w łatwo przyswajalny sposób, czym zarobił sobie u mnie kolejnego plusa. Jedynym minusem są jak dla mnie zbyt krótkie opisy roślin i ich przykładowego wykorzystania - przy takim zbiorze informacji spodziewałam się czegoś dłuższego! Mimo to chętnie polecę tę encyklopedię osobom kochającym przyrodę i korzystającym z dóbr, jakie wytwarza :)


Tę książkę dostałam od wydawnictwa Studio Astropsychologii, jednak w żaden sposób nie wpływa to na moją recenzję.


_________________________________________________________________________________________

Przypominam o KONKURSIE!

wtorek, 14 sierpnia 2012

Queen. Nieznana historia







Autor: Peter Hince
Oryginalny tytuł: Queen: Unseen
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Premiera: 2011
Liczba stron: 312
Ocena: 9/10








Queen to zespół, o którym nikomu nie trzeba opowiadać ze względu na to, jak legendarnym się stał. Na jego czele stał Freddie Mercury, mężczyzna pochodzący z okolic Bombaju, nie kryjący się ze swoją orientacją seksualną. Człowiek sprzeciwiający się stereotypom, jako jedyny rockowy wokalista trzymał się swojego charakterystycznego wąsa. Wielokrotnie nazywany najlepszym wokalistą wszech czasów, niezastąpiony przez - jak dotąd - żadnego muzyka.

Warto jednak zauważyć, że Mercury nie był jedynym członkiem słynnego zespołu. W jego skład wchodzili również Brian May, Roger Taylor oraz John Deacon, którzy niewątpliwie wkładali tak wiele pracy w rozwój kapeli jak i sam jej wokalista. W Londynie, przy pisaniu tekstu do tak znanych kawałków, jak na przykład I want to break free, We are the champions czy Bohemian Rhapsody, grupie towarzyszył Peter Hince - osoba, której nazwisko nic nam nie mówi, jednak jak się okazuje, miała ona znacznie większe znaczenie, niż komukolwiek może się wydawać...

Autor biografii przez całą karierę zespołu był członkiem ekipy technicznej, która pilnowała, aby wszystkie "widzimisię" performerów były spełnione. Takie czynności jak odplątywanie kabla mikrofonu, dolewanie wody mineralnej do kieliszka wokalisty, a nawet szykowanie kwiatów, które przy zakończeniu każdego koncertu, Freddie rzucał do publiczności, nie były mu obce. Jednak jak sam przyznaje, w młodości obiecał sobie, że przed przekroczeniem trzydziestki, rzuci tę wykańczającą pracę i poświęci się swojej pasji, jaką jest fotografia. Dzięki temu, że Peter wszędzie targał ze sobą starego Nikona, podczas wertowania kartek możemy pooglądać zdjęcia, których do tej pory nie widział nikt poza samym fotografem. Przedstawiają głównie członków zespołu, bilety na pierwsze występy oraz fotografię wygrawerowanego podziękowania, które po oddaniu wypowiedzenia, dostał od Queen.

Treść książki w żadnym stopniu nie jest adekwatna do jej okładki, na której znajduje się jedynie Freddie. Przystępując do lektury, spodziewałam się wielu "kąsków" na temat wokalisty, lecz zamiast tego otrzymałam multum wiadomości dotyczących głównie pozostałych członków ekipy i samych odczuć autora, którego styl pisania (och, muszę to przyznać!) naprawdę mnie zaskoczył. Myślę, że w dużej mierze trzeba byłoby podziękować za to osobie, która przetłumaczyła książkę z oryginału i odwaliła kawał dobrej roboty. Pomimo nieco większego formatu od uniwersalnego, biografię czyta się szybko, jest ciekawa, wciągająca i - co ważne - zabawna! Wplecione dialogi, które autor usłyszał bądź sam przeprowadzał z kapelą, są niesamowicie śmieszne.


Wystawiając ocenę 9/10 mogę szczerze powiedzieć, że nie jest to maksimum jedynie ze względu na pozostawiony niedosyt po mniejszej ilości informacji o  Mercurym, niż sama się tego spodziewałam. Do niczego poza tym nie mam zastrzeżeń i teraz wiem, że była to książka, której mi brakowało. Jako fanka zespołu Queen, polecę tę biografię pozostałym fanom, jak i osobom, które jedynie kojarzą tę kapelę. Każdy z nich będzie zadowolony z dokonanej decyzji, gdy zabierze się do czytania historii o tym kultowym bandzie.




Wszystko jest na wyciągnięcie ręki, jeśli tylko chcesz po to sięgnąć.



Tę książkę dostałam od wydawnictwa Sine Qua Non, jednak w żaden sposób nie wpływa to na moją recenzję.

poniedziałek, 30 lipca 2012

Angielski dla średnio zaawansowanych







Autor: Zuzanna Pytlińska i Katarzyna Zimnoch
Wydawnictwo: Edgard
Premiera: 2012
Liczba stron: 200 + płyta CD Audio
Ocena: 9/10








Angielski to język, którym możemy posługiwać się na całym świecie. Odkąd stał się międzynarodowym, większość populacji zaczęła jego naukę. Ludzie ciekawi byli, w jaki sposób mają przywitać się bądź kupić paczkę chusteczek będąc zagranicą. Dzieci i młodzież zaczęły być uczone tego języka w szkołach, aby w przyszłości móc się nim posługiwać na poziomie choć podstawowym. Natomiast ci, którzy naukę języka angielskiego opanowali w nieco większym stopniu, powinni sięgnąć po "Angielski dla średnio zaawansowanych".

Ćwiczenia podzielone są na piętnaście rozdziałów. Czternaście z nich dotyczy różnych sfer życiowych, takich jak rodzina, nauka, praca czy przyroda. Ostatni poświęcony jest sprawdzeniu się pod względem czytania i słuchania. Książka, którą swobodnie możemy nazwać kursem, zawiera masę zadań, które związane są z wcześniej przedstawioną czytanką. Pomiędzy ćwiczenia zostały wplecione regułki, a także zasady, które są ważnymi pomocnikami przy rozwiązywaniu zadań. Dotyczą one czasów, wyrażeń i zwrotów, które mamy wykorzystać uzupełniając tabelki czy zdania. Przy końcu każdego rozdziału kilka stron poświęcone jest samej gramatyce, wyjaśnieniu nowych słówek, które pojawiały się w poprzednich ćwiczeniach, a także testu orzekającego to, czy nauka przyniosła zamierzony skutek. Dochodząc do ostatniego - piętnastego rozdziału - widzimy, że poprzednie zostały streszczone do mini egzaminów, które pomogą uczniowi sprawdzić, ile zapamiętał z całej książki, która została również wzbogacona o klucz odpowiedzi do wszystkich zadań.

"Angielski dla zaawansowanych" to kurs dla osób uczących się obecnie najbardziej rozchwytywanego i znanego języka świata. Przed sięgnięciem po niego, kupujący powinien dobrze zastanowić się, czy jego dotychczasowa edukacja osiągnęła takie efekty, aby zacząć naukę na wyższym szczeblu. Osoby dotychczas nie znające podstawowych czasów w języku angielskim lub chociażby zwykłych zwrotów, mogą napotkać na trudności. Jednak ci, którzy potrafią przeprowadzić krótką rozmowę z obywatelem innego kraju, przy kontakcie z tą książką powtórzą to, czego nauczyli się wcześniej, a także poszerzą swą wiedzę do maksimum. Jakby tego było mało - w ekspresowym czasie!

Tę książkę dostałam od wydawnictwa Edgard, jednak w żaden sposób nie wpływa to na moją recenzję.

środa, 18 lipca 2012

Jasnowidzenie w interpretacji kart Tarota







Autor: Piotr Gońciarz
Tytuł: Jasnowidzenie w interpretacji kart Tarota
Wydawnictwo: Studio Astropsychologii
Liczba stron: 115
Premiera: 2011
Ocena: 9/10






Autor podręcznika tworzącego obszerne vademecum na temat umiejętności jasnowidzenia, która - jak się możemy dowiedzieć - jest niesamowicie przydatna (albo i obowiązkowa) przy interpretacji kart Tarota, to Piotr Gońciarz. Jest to parapsycholog zajmujący się głównie intuicją i szóstym zmysłem, rozwojem duchowym, pomaga przy pomocy kart Tarota. W swojej książce przybliża nam to, czym są tytułowe karty oraz jak powinniśmy się nimi zajmować.

Jasnowidzenie to dar bądź umiejętność, którą możemy po prostu mieć lub dostać przy wykonywaniu odpowiednich ćwiczeń. Z intuicją spotykamy się na każdym kroku. Często może nam się wydawać, że w zapytaniu o coś możemy spodziewać się takiej, a nie innej odpowiedzi. Takie przeczucia są szczególnie pomocne przy interpretacji rozkładów Tarota, które możemy wykonywać zarówno dla siebie jak i dla innych osób - tzw. klientów. Jeżeli nie jesteś początkujący w karcianym temacie i chciałbyś poznać zasady udzielania pomocy, doradzania innym ludziom lub chciałbyś zapoznać się z ćwiczeniami, jakie możesz wykonać aby podrasować swoje umiejętności - powinieneś zapoznać się z tą pozycją.

Wielu z nas ma sceptyczne podejście do energii, która rzekomo nas otacza, wyśmiewa tych, którzy zawzięcie myślą o tym, że dana planeta z pewnością ma znaczenie przy opisywaniu siebie - i słusznie! Albowiem nie mają racji zarówno ci, którzy nie mogą się przekonać do niczego, co związane z ezoteryką, jak i ci, którzy uczepiają się horoskopu i podporządkowują mu życie. Aby wykonać krok wprzód i pożegnać się z dotychczas dosadnie wyznaczonymi ścieżkami, powinniśmy choć troszkę wychylić się i otworzyć na nowe, ciekawe rzeczy, których objaśnienie możemy znaleźć nawet w internecie.

Tarot to talia kart, dzięki której możemy odczytać czyjąś osobowość bądź zmierzyć się z nadchodzącymi problemami, a czasem nawet - wcześniej uprzedzeni - zapobiec ich przyjściu. Książka "Jasnowidzenie w interpretacji kart Tarota" zawiera w sobie opis każdej karty, jej znaczenie w towarzystwie pozytywnych i negatywnych kart, słowa-klucze niezbędne przy trafnej interpretacji, a także wygląd danej karty z talii Roberta Lichodziejewskiego (która w mojej opinii jest naprawdę niezwykła i sama chciałabym ją mieć). Z początku wydawało mi się, że jako iż jestem osobą zaczynającą swoją przygodę z tego typu rzeczami, to ta książka będzie dla mnie zbyt... zaawansowana. Jednak już po kilkunastu stronach przekonałam się, że to nieprawda.

Autor pisze prostym, dość zrozumiałym językiem. Już na wstępie zaznacza, że odrzucił skomplikowane terminy, które mogą być niezrozumiałe dla wielu początkujących i zastąpił je innymi słowami. Jednak jeśli czytelnik miałby ochotę zapoznać się z tymi bardziej zaawansowanymi, to może je znaleźć wraz z wyjaśnieniem w słowniczku na końcu książki. Polecę tę pozycję przede wszystkim tym, którzy są zainteresowani tematem Tarota oraz wróżenia na podstawie kart, jednak uważam, że jest to również dobry wstęp w krainę duchowego rozwoju dla tych, którzy do tej pory nie mieli styczności z takimi tematami.

Tę książkę dostałam od wydawnictwa Studio Astropsychologii, jednak w żaden sposób nie wpływa to na moją recenzję.

czwartek, 5 lipca 2012

W pierścieniu ognia








Autor: Suzanne Collins
Oryginalny tytuł: Cathing Fire
Seria: Igrzyska śmierci [tom 2]
Wydawnictwo: Media Rodzina
Liczba stron: 359
Premiera: 2009
Ocena: 9/10






"W pierścieniu ognia" to drugi tom bestsellerowej trylogii autorstwa Suzanne Collins, która zdobyła miliony fanów na całym świecie. Rozpoczynając lekturę, zupełnie nie wiedziałam, czego się spodziewać. Oczekiwałam poszerzonego wątku Katniss i Peety, ale nie wiedziałam, co właściwie może wystąpić w tej powieści. Zaskoczeniem było dla mnie to, o czym się dowiedziałam.

Zaczynając przygodę w Panem napotykamy na nacisk ze strony władzy i liczne ograniczenia, z jakimi borykają się obywatele państwa. Głodowe Igrzyska to jedna z najsmutniejszych, ale i najbardziej wyczekiwanych corocznych imprez - o ile tak to można nazwać. Jednak okazuje się, że pomimo zwycięstwa nieszczęśliwych kochanków z Dwunastego Dystryktu, zła passa się nie kończy. Wkrótce ma rozpocząć się Ćwierćwiecze Poskromienia - uroczystość związana z 75. Głodowymi Igrzyskami, której zasady za każdym razem są inne, ustalone przed laty. W przededniu ćwierćwiecza każdy mieszkaniec Panem ma obowiązek obejrzenia specjalnego komunikatu, w którym prezydent Snow uroczyście odczytuje list zawierający zasady dotyczące zbliżającego się dnia.

Od zakończenia igrzysk Katniss i Peeta nie są ze sobą już tak blisko. Przed kamerami zachowują pozory, lecz w głębi serca oboje mają świadomość tego, że oddalają się od siebie. Gdyby tego było mało, Gale staje im na drodze wyznając miłość dziewczynie, która igra z ogniem, a w niedługim odstępie czasu zostaje złapany przez nowo nadesłanych Strażników Pokoju. Porozbijany i wyczerpany ląduje u matki Kotny, która jest w stanie uleczyć chorego dzięki lekarstwu, jakie dostarczyła córka burmistrza. Jednak to nie jedyna sytuacja, w której jedną z głównych ról dostają mężczyźni pilnujący miasta. Z dnia na dzień ginie coraz więcej ludzi nie tylko z powodu kar, jakie zostają im wyrządzane, ale także przez wygłodzenie. Wkrótce okazuje się, że dystrykty mające za zadanie dostarczać daną żywność ogarnięte są rebelią i w wielu z nich wybuchły powstania, które zapoczątkowała... Katniss Everdeen.

Symbol kosogłosa charakterystycznego dla zwyciężczyni ostatnich Głodowych Igrzysk zaczyna występować wszędzie - na różnego rodzaju biżuterii, pieczywie oraz środkach codziennego użytku, jednak informacje z nim związane są tajne i niewiele osób wie, co się właściwie dzieje. Z czasem zaczynają docierać informacje o tym, że być może Trzynasty Dystrykt, który od lat uważany był za zniszczony, ocalał. Ludzie zaczynają szukać nadziei oraz czegoś, w co mogliby uwierzyć w tak ciężkich czasach. Jednak są to tylko niepotwierdzone plotki, których słuszność zostanie oceniona już niedługo.

Prezydent Snow ogłasza, że para zwycięzców z każdego dystryktu będzie musiała ponownie przybyć na arenę i stanąć do walki. Ta wiadomość odbija się echem od ścian domów pary nieszczęśliwych kochanków, którzy wrócili do Wioski Zwycięzców zaledwie pół roku temu, a teraz znowu zobowiązani będą do powtórzenia jeszcze tak świeżej historii. Przybywając do już znajomego im ośrodka, spotykają swoich stylistów oraz rudowłosą awoksę, która przy ostatniej wizycie również im usługiwała. W dniu treningów spotykają swoich sprzymierzeńców, którzy w większości są znacznie starsi od nich, jednak ich mentor zaleca sojusze z wyznaczonymi osobami, dlatego posłusznie starają się bratać ze zwycięzcami z innych dystryktów. I niech los im sprzyja! Także tym razem...

Nie zrażajcie się nieco nudną pierwszą częścią tego tomu! Zaraz po niej zaczyna się robić naprawdę ciekawie, a końca przygód nie widać. W porównaniu do zabójstw z pierwszego tomu, w tym widać wyraźną zmianę. Zawodnicy starannie szykują sieci i pułapki na swoich przeciwników, które wykorzystują z powodzeniem. Występuje tu również wymyślne zegarowe rozplanowanie katastrof, jakie przyszykowali dla nich organizatorzy. Książka pełna jest nienawiści i chęci do udowodnienia tego, co powinno było zostać wykrzyczane setki lat temu. Z chęcią sięgnę po ostatni, końcowy tom "Igrzysk Śmierci".

Nie zrobią mi krzywdy, bo nie grozi mi to, co wam. Nie został już nikt, kogo bym kochała.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...