Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fantasy/fantastyka/science fiction. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fantasy/fantastyka/science fiction. Pokaż wszystkie posty

środa, 15 maja 2013

Intruz




Nigdy nie wiesz, ile czasu ci zostało.


Czy wyobrażasz sobie życie w świecie, w którym nie istnieje przemoc? Nikt nie wszczyna wojen, ludzie żyją w pokoju, pełni akceptacji do pozostałych mieszkańców naszej planety - niezależnie od ich rasy czy pozycji społecznej. Bez wątpienia niemal każdy z nas marzy o byciu częścią takiego społeczeństwa, jednak jak to w życiu bywa, nawet w takim przypadku istnieje haczyk. Co powiedziałbyś, gdyby rasa ludzka przegrała i została ofiarami pozornie perfekcyjnych stworzeń, nazywanych duszami, które wszczepiając się w nasze ciało, odbierają nam świadomość, prawo do własnych decyzji, a co za tym idzie, prawo do życia? Jak wyglądałby twój plan, jeśli stanąłbyś przed obliczem unicestwienia - czegoś znacznie gorszego od samej śmierci?

Melanie była jedną z nas - ludzi, których ciała obecnie zostały przejęte przez nieśmiertelne dusze, będące naszymi wrogami, okupującymi Ziemię jako jedną z wielu planet w galaktyce, którą posiedli. Dziewczyna, jako jedna z nielicznych osób wciąż świadomych swego istnienia, po zapoznaniu się z kilka lat starszym Jaredem, dołączyła do podziemnej grupy ocalałych. Znalazło się tam również miejsce dla jej młodszego brata, Jamiego. Niestety gdy wyruszyła na jedną z misji, została schwytana przez wrogów. Ich zamiarem było wszczepienie w jej ciało jednego z obcych, którzy wyłudziliby od niej informacje o kryjówce ostatnich prawowitych mieszkańców tej planety. Mimo że zabieg przeszedł pozornie bezproblemowo, Wagabunda - nowa mieszkanka ciała dziewczyny, wkrótce odkrywa pewien błąd i po długich przemyśleniach, postanawia połączyć siły ze swoją towarzyszką. Nie mogą pozwolić na schwytanie najbliższych ich sercom istot.

W czasach ogromnej popularności dystopii, które znów wróciły do łask, rzadko spotykamy się z tego typu książką, w której wrogami nie są ludzie, a zupełnie inne istoty. Zazwyczaj rządzą władzy i terroru wykazuje się właśnie nasz gatunek, którego zamierzenia często są niejasne. W Intruzie natomiast mamy do czynienia ze srebrnymi maziami, których odnóża wszczepiają się w każde komórki naszego ciała, gdy tylko mają na to szansę. Dusze wymazują nam pamięć, o ile nie mają podejrzeń o działalność człowieka w grupie rebeliantów. Jak można się domyślić, równa się to ze zniszczeniem człowieka, który do tej pory zamieszkiwał dane ciało. Wspomniane istoty są więc tytułowymi intruzami, które napadają na nasze ziemie ze swoimi pseudoidealnymi planami. W ich zamierzeniach, które szybko się ziściły, świat miał stać się bezkonfliktową planetą, podobnie jak pozostałe, zamieszkałe przez nich miejsca. Można zatem śmiało powiedzieć, że sytuacja, w której znalazła się Wagabunda, jest jedną na milion. Nigdy dotąd dusze nie miały styczności z tak walecznym człowiekiem jak Melanie. To jej głos, myśli i wspomnienia krążyły w głowie wszczepionej w jej ciało istoty, która szybko przekonała się, że stoi po złej stronie wojny.

Stephenie Meyer jest kojarzona głównie z bestsellerową sagą Zmierzch, za co nie można nikogo winić. Wstydzić się jednak powinny osoby, które tkwią w przekonaniu, iż jej kolejna powieść może być wrzucona do tego samego worka! Intruz jest bowiem całkowitym przeciwieństwem niezbyt ambitnych książek o wampirach, które zostały pokochane przez nastolatki na całym świecie. Antyfani są zdania, że jedyną rzeczą, jakiej dziewczyna staje się pewna po przeczytaniu wywodów Belli, jest konieczność posiadania mężczyzny u swego boku. Dystopia amerykańskiej pisarki jest natomiast pełna niezwykle mądrych i przydatnych wniosków, jakie można wysnuć po przeczytaniu całej książki. Mamy możliwość zastanowienia się, a raczej gdybania, co by się z nami stało, jeśli znaleźlibyśmy się w takiej sytuacji jak główne bohaterki. Dodatkowo stajemy się pewni tego, jak wielką wartością w życiu jest miłość i rodzina. Obserwując tajną działalność ludzi z punktu widzenia intruza, jesteśmy dumni z tego, że w najkrytyczniejszych chwilach nasz gatunek byłby w stanie się zjednoczyć i działać wspólnie, nie patrząc na to, kto jest kim. Jest to jedynie kilka przykładów, jakich w tej książce można znaleźć naprawdę mnóstwo.

Główne bohaterki, jakimi bez wątpienia są Wagabunda i Melanie, to silne osobowości, którym daleko do ideału. Wagabunda jest rozchwytywaną przedstawicielką dusz, odbywających podróże po całym wszechświecie. W poprzednich życiach była nawet niedźwiedziem, dzięki czemu teraz ma o czym opowiadać tym, którzy tego typu odwiedziny mają jeszcze przed sobą. Prowadziła wykłady na uczelni, gdzie dzieliła się swoją wiedzą i doświadczeniami z planet, które odwiedziła. Do momentu, gdy znalazła się w ciele Melanie, była pewna, iż istoty, do których grona sama należała, są perfekcyjne, a ich miejsce na Ziemi całkowicie uzasadnione. Kiedy poznała mentalność człowieka oraz uczucia, z jakimi dotychczas nie miała styczności, stopniowo przyznawała rację ludziom, a bunt i opór, jaki stawiali, uznała za zrozumiały. Po spotkaniu kolejnych ocalałych, zawarciu z nimi przyjaźni oraz innych, znacznie silniejszych więzi, sama poczuła się jak człowiek, a wkrótce zaczęła przeciwstawiać się innym duszom. Jest tu przedstawione zjawisko zachwianej lojalności i uczucia przynależności.

Melanie można by natomiast zaliczyć do typowych buntowniczek-rebeliantek, które zgodziłyby się na najgorsze cierpienie, jeśli tym kosztem mogłyby uratować swoich bliskich przed schwytaniem. Po śmierci rodziców, dziewczyna musiała zaopiekować się swym młodszym bratem, co było nie lada wyczynem w czasach, gdy nie zaatakowani przez dusze ludzie nie mieli dostępu do podstawowych rzeczy. Musiała błyskawicznie dorosnąć i wziąć odpowiedzialność za wychowanie chłopca, który był dla niej wszystkim. Gdy spotkała Jareda, mężczyzna zajął drugie miejsce w tej hierarchii. On również należał do niewielkiej grupy ludzi, którzy jeszcze nie zostali schwytani w ręce wroga. Dopiero podczas oglądania ich wspomnień, wraz z Wagabundą uświadamiamy sobie siłę miłości w niepewnych czasach.

Intruz to zupełnie nowa Stephenie Meyer, której nie poznałabym, gdyby nie jej nazwisko na okładce książki. Jej warsztat pisarski przez minione lata diametralnie się zmienił - na szczęście idzie on ku lepszemu. Widać również znacznie większe zaangażowanie w pisanie książki oraz masę świeżych, dobrych pomysłów. Miejmy nadzieję, że kilka z nich wykorzysta również w sequelu, który prawdopodobnie będzie nosił nazwę Łowca!
Ocena: 8+/10
Za książkę serdecznie dziękuję portalowi Juventum.pl i wydawnictwu Dolnośląskiemu.

czwartek, 21 marca 2013

Zlomiarz



Autor: Paolo Bacigalupi
Oryginalny tytuł: Ship Breaker
Seria: Złomiarz [tom 1]
Wydawnictwo: MAG
Ilość stron: 286
Premiera: 6 marca 2013


Kiedyś, dawno temu, Nowy Orlean oznaczał wiele rzeczy: jazz, Kreoli, miasto tętniące życiem, Mardi Gras, imprezy, zapomnienie; oznaczał pochłaniającą wszystko bujną roślinność. Teraz oznaczał tylko jedno. Przegraną.




Nailer należy do grupy lekkiej ekipy, której zadaniem jest wydobywanie kabli z wraków statków znalezionych na wybrzeżu Zatoki Meksykańskiej, gdzie sam również mieszka. Jako dziecko dżungli, które nie zna luksusu ani nawet dobrego jedzenia, nie ma pojęcia o życiu, jakie prowadzą nieznani mu ludzie z wyższych sfer. Przez niemal całe kilkunastoletnie życie ciężko pracował i nie mógł liczyć na szczęście. Nawet wieczorami, gdy przychodził do domu, nie zastawał tam ciepłej rodziny, która mogłaby go pocieszyć. Po tym jak jego matka odeszła z tego świata, chłopiec był zostawiony na pastwę losu, a drugi rodziciel wcale nie pomagał mu w pozbieraniu się po takiej stracie. Staruszek uzależnił się od alkoholu i amfetaminy, nazywanej kryształem, i przestało mu zależeć nawet na własnym dziecku.

Szare, monotonne życie chłopca, jak się wydaje, daje mu szanse na coś lepszego. Gdy któregoś dnia idzie do pracy wraz ze swoją przyjaciółką, zauważają zatopiony statek; fale musiały pomóc mu z dopłynięciem do brzegu. Niewiele myśląc, nastolatkowie postanawiają sprawdzić, czy coś wartościowego zostało w środku. Spoglądając na bogactwo, jakim los obdarzył tylko nielicznych, marzą o powiększeniu własnego majątku. Niestety nie okazuje się to takie proste... Mimo że dzieciaki znajdują dużo złota w kabinach statku, to wśród martwych ciał, unosi się na wodzie również jeszcze żywa dziewczyna, która ostatkiem sił szepcze o pomoc. Co wybrać? Pewne bogactwo czy ocalenie nieznajomej?

To ludzka natura, mordować się nawzajem.

Paolo Bacigalupi może być niektórym znany z drugiego tomu serii Złomiarz - Zatopionych miast. W tej sadze amerykański pisarz fantasy odnosi się do niedalekiej przyszłości. Nie jest to jednak popularna ostatnio dystopia, w której wszyscy bohaterowie marzą o wiecznym spokoju i życiu w dostatku, przyjmując sobie na cel zniesienie tyranii. Mimo że z początku może się tak nam wydawać, w zatopionym świecie ludzie nie dbają o to, jakie dziedzictwo zostawią po sobie czy też jakiej jakości mlekiem popiją ulubione ciastka. Ci zapracowani ludzie marzą tylko o tym, aby dożyć kolejnego dnia i zarobić choć tyle, za ile będą mogli kupić bochenek chleba. Co ciekawe, nie jest to jedyny wątek, jakim Złomiarz różni się od innych pozycji!

Kiedy po raz ostatni spotkaliśmy się z powieścią, której jednym z głównych tematów był przemysł wydobywczy i statki? Cóż, chyba nigdy. I właśnie to dodaje książce świeżości i oryginalności, jakiej można ze świecą szukać na półkach księgarń. Gdyby tego było mało, od samego początku lektura wciąga i nie pozwala oderwać się nawet na krótką chwilę, wymuszając na czytelniku, aby dowiedział się więcej. Chciałabym powiedzieć, że zdarzyło mi się przewidzieć któreś z wydarzeń występujących w tej książce, jednak musiałabym okłamać samą siebie. Nie dość, że autor wpadł na rewelacyjny pomysł, to nie pozwolił też nikomu na podejrzewanie czegokolwiek. Ba! Nikt nawet nie mógłby próbować wymyślić dalszego ciągu historii Nailera, bo nawet sama nie miałam zielonego pojęcia o tym, co jeszcze można byłoby wymyślić! Za to należy się autorowi ogromny plus.

A skoro mowa o plusach, to chyba powinno się również dodać coś o minusach, których nie było wiele i właściwie mogę wymienić tylko jeden - zbyt wolne tempo! Tak, jestem uzależniona od thrillerów, w których ciągle coś się dzieje, ale starałam się, naprawdę się starałam! Nie wiem, dlaczego przy tylu zawrotach akcji pisarz nie mógł nieco przyspieszyć nadejścia niektórych wydarzeń, które i tak nie okazały się zbyt istotne w stosunku do całej powieści. Kolejnym, choć niewielkim dziwactwem, którego nie będę zaliczać do minusów, jest występowanie tylko jednych stworzeń zaliczanych do fantastycznych - gatunku, do którego klasyfikuje się Złomiarza. Są to półludzie, czyli mieszanki między innymi człowieka i psa, które są poddane swojemu panu poprzez przysięgę krwi. Ciekawe, prawda? Dlaczego więc nikt nie rozwinął tego wątku?!

Zatem czy oprócz tych kilku mankamentów polecę kupno Złomiarza? Oczywiście, że tak! Myślę, że znajdą tu coś dla siebie zwłaszcza osoby szukające ciekawych dzieł pisanych przez młodych autorów fantastyki, którzy nawet mając kilka powieści na koncie, potrafią zszokować swojego czytelnika. Jest to dość specyficzna książka, która spodoba się miłośnikom piratów, dla których to charakterystyczne są tytułowe (Ship Breaker) statki. Mimo że autor opowiada historię nastolatka, nie jest to literatura typowo młodzieżowa, stąd też i starsi czytelnicy bez obaw mogą po nią sięgnąć. Polecam!

Ocena: 7/10
Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu MAG! 

środa, 20 marca 2013

Pocalunek Gwen Frost


Autor: Jennifer Estep
Oryginalny tytuł: Kiss of Frost
Seria: Akademia Mitu [tom 2]
Wydawnictwo: Dreams
Ilość stron: 304
Premiera: luty 2013

Broń to tylko pierwsza z brzegu rzecz, która była tu absolutnie nienormalna.

wtorek, 5 marca 2013

PRZEDPREMIEROWO! Dziewiec zyc Chloe King. Upadla


Autor: Liz Braswell
Oryginalny tytuł: The Nine Lives of Chloe King. The Fallen
Seria: Dziewięć żyć Chloe King [tom 1]
Wydawnictwo: Filia
Ilość stron: 300
Premiera: 20.03.2013


Mam tajemnicę. I to nie jedną z tych przyjemnych.

niedziela, 17 lutego 2013

Pusta przestrzen


Autor: Michael John Harrison
Oryginalny tytuł: Empty Space: A Haunting
Seria: Trylogia Traktu Kefahuchiego
Cykl wydawniczy: Uczta Wyobraźni
Wydawnictwo: MAG
Liczba stron: 302
Premiera: 2013

Nie próbuj niczego, jeśli nie czujesz się zagubiona albo nie płoniesz. W przeciwnym razie, jak zdołałabyś to zapamiętać?

Przysiega



Autor: Kimberly Derting
Oryginalny tytuł: The Pledge
Seria: Przysięga [tom 1]
Wydawnictwo: Amber
Liczba stron: 272
Premiera: 2013
- Jesteśmy już tak blisko - powiedziała. - Tego, o czym zawsze marzyliśmy, na co tak ciężko pracowaliśmy. - Spojrzała na mnie; jej oczy błyszczały. - Ty nam możesz to dać, Charlie. Możesz wszystko zmienić.

wtorek, 12 lutego 2013

Kroniki krwi


Autor: Richelle Mead
Oryginalny tytuł: Bloodlines
Seria: Kroniki krwi [tom 1]
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Liczba stron: 416
Premiera: 2012


 Nigdy nie zadawać się z wampirami.

sobota, 19 stycznia 2013

Wrózbiarze


Autor: Libba Bray
Oryginalny tytuł: The Diviners
Seria: Wróżbiarze [tom 1]
Wydawnictwo: MAG
Liczba stron: 608
Premiera: 2012

- Nadszedł czas. Nadchodzą - powiedział Isaiah, zapadając w sen. Jego ostatnie słowa były cichym szeptem.
- Wróżbiarze.

poniedziałek, 14 stycznia 2013

Dotyk Gwen Frost



Autor: Jennifer Estep
Oryginalny tytuł: Touch of Frost
Seria: Akademia Mitu [tom 1]
Wydawnictwo: Dreams
Liczba stron: 312
Premiera: 2012
Mity, legendy, magia - to wszystko prawda. I jest częścią nas. Pielęgnujemy nasze mityczne dziedzictwo, żeby służyło nam w walce z chaosem i ciemnością, które by inaczej pochłonęły cały świat.

czwartek, 10 stycznia 2013

Wiatr. Wiadomosc do mnie


Autor: Miriam Dubini
Oryginalny tytuł: Aria. Messagio per me
Seria: Wiatr [tom 1]
Wydawnictwo: Dreams
Liczba stron: 192
Premiera: 2012
Powietrze przepełniają obrazy niewidoczne dla oczu. Jednak, jeśli znasz wiatr i umiesz słuchać jego głosu, może uda ci się dostrzec ślady słów przecinające niebo jak wstęgi świateł. To są zagubione wiadomości, nigdy niewysłuchane zdania, myśli rzucone na wiatr. Powietrze utkane jest z cieniuteńkich nici, które czasem się zrywają. My potrafimy czytać z nieba, odnajdywać wiadomości, łączyć rozerwane nici i wytyczać nowe ścieżki przeznaczenia. My tworzymy idealne chwile.

środa, 19 grudnia 2012

Klatwa tytanów


Autor: Rick Riordan
Oryginalny tytul: The Titan's Curse
Seria: Percy Jackson i bogowie olimpijscy [tom 3]
Wydawnictwo: Galeria Książki
Liczba stron: 312
Premiera: 2010

Nawet najdzielniejszym zdarza się upadek...

wtorek, 18 grudnia 2012

Zatruty tron


Autor: Celine Kiernan
Oryginalny tytuł: The Poison Throne
Seria: Trylogia Moorehawke [tom 1]
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Liczba stron: 424
Premiera: 2011
Cały czas łudzimy się, że wszystko zostanie po staremu, i to jest właśnie najgorsze, nie mam racji? Gdybyśmy tylko mogli wyzbyć się tej głupiej iluzji, tego przekonania, że tym razem będziemy mogli zostać. Że tym razem wszystko zostanie po staremu. Bylibyśmy o wiele szczęśliwsi. 

poniedziałek, 10 grudnia 2012

Morze potworów


Autor: Rick Riordan
Oryginalny tytuł: The Sea of Monsters
Seria: Percy Jackson i bogowie olimpijscy [tom 2]
Wydawnictwo: Galeria Książki
Liczba stron: 276
Premiera: 2009
Wiedziałem, w jakim kierunku powinniśmy płynąć. Wiedziałem, że od naszego celu dzieli nas dokładnie sto trzynaście mil morskich na zachód - północny zachód. Mimo to czułem się całkowicie zagubiony.

sobota, 8 grudnia 2012

Mroczny sekret


Autor: Libba Bray
Oryginalny tytuł: A Great and Terrible Beauty
Seria: Magiczny krąg [tom 1]
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Liczba stron: 360
Premiera: 2009

Teraz widzicie wszystko takim, jakie jest naprawdę. Inni myślą, że to tylko sen. Ale to oni żyją we śnie, a nie my.

sobota, 1 grudnia 2012

Magiczna gondola


Autor: Eva Völler
Oryginalny tytuł: Die magische Gondel
Cykl wydawniczy: Poza czasem
Wydawnictwo: Egmont
Liczba stron: 464
Premiera: 2012
Możliwości nie było zbyt wiele. 
Na ile mogłam to ocenić - najwyżej cztery. 
Raz: byłam martwa i znalazłam się w ogniu piekielnym. 
Dwa: ktoś mnie nafaszerował narkotykami. 
Trzy: to jakiś film. Cztery: zwariowałam.

poniedziałek, 26 listopada 2012

Dziedzictwo mroku



Autor: Bree Despain
Oryginalny tytuł: The Dark Divine
Seria: Dziedzictwo mroku [tom 1]
Wydawnictwo: Galeria Książki
Liczba stron: 440
Premiera: 2010

Pragnąłem tylko twojej miłości, a teraz wiem, że to jest ta jedyna rzecz, której nigdy nie zdołam mieć.

czwartek, 8 listopada 2012

W mocy ducha




Autor: Richelle Mead
Oryginalny tytuł: Spirit Bound
Seria: Akademia Wampirów [tom 5]
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Premiera: 2011
Liczba stron: 488
Ocena: 8/10





Richelle Mead jako autorka książek dla młodzieży stała się słynna i znana po napisaniu serii Akademia Wampirów. Zdobyła serca ogromnej liczby fanek, stąd też postanowiła opublikować pozostałe pozycje o paranormalnych stworach, które dotychczas napisała. Jest tu mowa o serii o sukubach, która spotkała się z podobnym uznaniem, co swoja poprzedniczka. W mocy ducha jest piątym tomem serii o wampirach z Akademii im. świętego Władimira. Rose po nieudanej wyprawie na Syberię postanawia wrócić do szkoły, aby tam ukończyć swoje szkolenie strażnicze. Bez niego nie będzie mogła chronić swojej przyjaciółki, Lissy, będącej ostatnią z wymierającego rodu Dragomirów.




Główna bohaterka jest rozczarowana swoim zachowaniem i tym, że wyruszając na podróż mającą na celu uwolnienie, a więc zabicie swojego ukochanego, postępowała zgodnie z tym, co podpowiadało jej serce, zamiast kierować się rozumem. Nie udało jej się uśmiercić Dymitra, lecz znajduje inne wyjście: być może uda jej się przemienić swojego lubego w postać, jaką był pierwotnie - dampira. Jednak jeśli chce to zrobić, to musi posłużyć się zdolnościami osób specjalizujących się w mocy ducha. Przyjaciółka Rose stwierdza, że to właśnie ona powinna pomóc jej w tym trudnym zadaniu. Chce choć raz poczuć się potrzebna i doceniona. Chciałaby w końcu móc odwrócić role i ochronić główną bohaterkę tej historii, tak jak ona robiła to w stosunku do tamtej. Przeszkodą okazuje się jednak sam z pozoru pokrzywdzony, który nie wyraża najmniejszych chęci rozpoczęcia działań w celu odzyskania swojej duszy. Nie dopuszcza też nikogo do siebie i jest zdolny do zabicia dosłownie każdego... bez wyjątków. Jakby tego było mało, zaczyna wysyłać swojej wybrance szydercze, niemiłe liściki mówiące o tym, że gdziekolwiek się skryje, on i tak ją odnajdzie. Po tym, co połączyło ich na Syberii, postanowił że dołoży wszelkich starań, aby Rose dołączyła do kręgu wiecznie nieśmiertelnych. Zaświadcza, że mimo iż chciał pozostawić jej wybór, ostatnie wydarzenia zmuszają go do przerwania oczekiwań na decyzję dziewczyny. Mężczyzna zaczyna działać i już wkrótce odbija się to na życiu głównych bohaterów, jednak Rose także w tej części pozostaje uparta i za wszelką cenę pragnie choć tym razem pomyśle dokończyć wcześniej rozpoczętą misję.

Cóż, ta część mnie trochę zawiodła. Nie oceniłam jej też tak wysoko jak poprzednie, bo szczerze mówiąc, to nie spodobała mi się jak tamte. Często niektóre historie po prostu mnie nudziły i nie miałam ochoty czytać dalej. Dymitr, będący moim ulubionym bohaterem, występował jedynie w pewnych częściach książki, przez co prawdopodobnie była mniej ciekawa. Podobnie było z Adrianem, którego jest mi strasznie szkoda! Z pewnością nie zasługuje na los, który go spotkał, tak samo jak Rose nie zasługuje na bycie z nim. Zgodnie z tytułem tego tomu, był on skupiony głównie na mocy ducha i uzdolnieniach osób, które się nim posługują. Dzięki bratu Wiktora Daszkowa bohaterowie odkrywają sposób, dzięki któremu być może uda im się przemienić strzygę w przyjemniejszą postać, która nie żeruje na życiach niewinnych ludzi i... posiada własną, czystą duszę. Przygody Rose i jej przyjaciół nie zaciekawiły mnie nawet w najmniejszym stopniu, jednak przez lekkość pióra Richelle Mead i chęć skończenia całej sześciotomowej serii, postanowiłam dokończyć tę część, aby przejść do kolejnej. Nie żałuję, że to zrobiłam! Zakończenie było tego warte. Z chęcią czytałabym tę lekturę, gdyby każdy rozdział był równie intrygujący, jak te ostatnie. Polecam osobom, które są w trakcie czytania serii Akademia Wampirów, bo uwierzcie, że szósty tom zrekompensuje Wam te... poniekąd męki ;)

środa, 7 listopada 2012

Złodziej pioruna




Autor: Rick Riordan
Oryginalny tytuł: The lighting thief
Seria: Percy Jackson i bogowie olimpijscy [tom 1]
Wydawnictwo: Galeria Książki
Premiera: 2009
Liczba stron: 358
Ocena: 9/10





Wiesz co, ja wcale nie chciałem być osobą półkrwi...

Już na lekcjach historii w szkole podstawowej uczymy się o dawnej Grecji. Wiążą się z tym mity i legendy, a przede wszystkim mitologia, czyli połączenie obu tych terminów, dzięki której możemy dowiedzieć się o istnieniu bogów, którzy dawniej osiadali na górze Olimp i sprawowali rządy nad poszczególnymi personami i miejscami. Jednym z podobnych do każdego z nas uczniów jest Percy Jackson. Wykryto u niego dysleksję i ADHD, przez co po każdym roku nauki w jednej szkole zostaje wydalany do kolejnej. Jak się jednak okazuje, te choroby są stwierdzane u każdego z herosów. Dysleksja występuje u nich, gdyż są przestawieni na grekę, natomiast ADHD pojawia się poprzez rządzę walki - nie mogą usiedzieć w miejscu! Czym jest natomiast heros? Otóż jest to osoba półkrwi, dziecko śmiertelnika i jednego z bogów olimpijskich. Herosi otrzymują poszczególne dary charakterystyczne dla swoich boskich matek lub ojców. Podobnie do Percy'ego, te z pozoru złośliwe i nie przygotowane do życia dzieci zostają rekrutowane w szkołach na terenie całych Stanów Zjednoczonych, gdzie obecnie została przeniesiona siedziba greckich bogów. W przypadku głównego bohatera Złodzieja pioruna, jeden z nauczycieli uczący jego klasę historii, okazuje się być głównym zarządzającym, który zajmuje się rozwojem nowych herosów.

Dzieciaki po uświadomieniu im tego, kim są i jakie jest ich zadanie, zostają zawiezieni na obóz letni, gdzie odkrywają swoje dary i talenty, a następnie ćwiczą, aby je rozwijać. Albowiem każdy z nich prędzej czy później otrzyma misję, którą ma wykonać dla swojego rodzica bądź też dla dobra olimpijskiego ogółu. Wielu herosom nie udaje się dożyć wieku dorosłego, bo zwykle giną przy wyruszaniu w podróż na wykonanie tegoż zadania. Wszyscy zakładali, że to samo stanie się z Percy'm, jednak... Po przyjeździe na miejsce obozowiska sam pokazuje własne zdolności, o których do tej pory nie miał pojęcia. Włada on wodą, może rozmawiać z istotami, jakie w niej zamieszkują, a jeśli tego byłoby mało, wchodząc do strumyka pozostaje suchy i może w nim swobodnie oddychać. Otulony rześkimi kroplami wody zostaje również uzdrowiony z ran, jakie zostają mu zadane. Dzięki ujrzeniu tych zjawisk nikt nie ma wątpliwości, że dotąd nieokreślony Percy jest synem jednego z bogów z Wielkiej Trójki, na którą składa się: Hades, Zeus i Posejdon. Główny bohater okazuje się być dzieckiem Pana Mórz. Fakt ten zostaje wykorzystany przy nadchodzącej wojnie wywołanej zaginięciem pioruna należącego do Zeusa. W związku ze zdradą, jakiej dokonał jeden z jego braci łamiąc przysięgę mówiącą o zakazie płodzenia kolejnych herosów, osądza o kradzież niczemu winnego Percy'ego. Chłopiec otrzymuje zadanie: musi odnaleźć zaginiony atrybut Pana Olimpu, aby uniknąć zagłady. Wyruszając na swoją misję postanawia wziąć ze sobą kopytnego Grovera, który jeszcze w szkole był jego najlepszym przyjacielem. Wybiera również dziewczynkę imieniem Annabeth, córkę Ateny - bogini mądrości. Mimo iż ich rodzice od wieków wykonują sprzeczne działania, dzieci wspólnie wychodzą naprzód przygodzie i narażając się na pewną śmierć, szykują się na spotkanie z bogami, jak również potwornymi stworami, których nie da się uniknąć...

Rick Riordan jako absolwent Uniwersytetu stanu Teksas z historii, wywiązał się rewelacyjne z zadania, jakim było napisanie tej książki! Rozpoczyna ona pięciotomowy cykl o nazwie Percy Jackson i bogowie olimpijscy. Autor przelał na kartki tych powieści całą pasję i miłość do postaci z mitologii greckiej, dlatego będzie ona niesamowitym dopełnieniem domowej biblioteczki dla każdego miłośnika przygód bogów - takiego jak ja. Przyznam, że gdybym wcześniej zapoznała się dokładnie z opisem książki i wzmiance o tym, że bazuje ona na pomyśle o bogach olimpijskich, to sięgnęłabym po tę pozycję znacznie wcześniej. Nie żałuję jednak, że zrobiłam to dopiero teraz i że w ogóle zechciałam przeczytać tę książkę. Od dzisiaj figuruje ona na liście moich ulubionych. Jest to literatura fantastyczna, którą porównałabym jakością do samego Harrego Pottera! Ilość przygód, jakie przydarzają się Percy'emu jest niezliczona, lecz dzięki temu cała książka staje się ciekawsza do odczytu. Jeśli jeszcze jej nie czytaliście, to musicie uwierzyć mi na słowo, że jest po prostu genialna! Pochłonęłam ją w dwa popołudnia, nie mogąc się od niej oderwać. Styl pisania pana Riordana był tak ciekawy i interesujący, że przewracanie kartek było dla mnie samą przyjemnością. Jedynym minusem był być może mój wewnętrzny brak wiary w to, że dosłownie wszędzie, nawet w zwykłym barze występowały przerażające potwory czyhające na życie podróżników. Wydawało mi się strasznie nierealne również to, że właśnie w miejscu obozu letniego młodych herosów nie pada deszcz czy śnieg, a ciągle występuje jednakowa, słoneczna pogoda. Mimo to z pewnością polecę tę książkę każdej osobie kochającej fantasy - uwierzcie, że warto, a spotkacie się z wieloma przerażającymi stworzeniami, takimi jak Meduza, a także niesamowicie ciekawymi, takimi jak centaury czy chimera!

Idź tam, gdzie prowadzi cię serce, inaczej utracisz wszystko.

Tę książkę otrzymałam do recenzji od Galerii Książki, jednak w żaden sposób nie wpływa to na moją recenzję.

wtorek, 6 listopada 2012

Merlin. Nieznane lata (Księga I)




Autor: Thomas Archibald Barron
Oryginalny tytuł: The Lost Years of Merlin
Seria: Merlin [tom 1]
Wydawnictwo: G+J
Premiera: 2012
Liczba stron: 450
Ocena: 8/10




Thomas Archibald Barron, autor wielotomowej serii o Merlinie, już w dzieciństwie chciał zostać pisarzem, a z biegiem lat pasja literacka jedynie się pogłębiała. Od 1990 roku, czyli momentu wydania swojej pierwszej książki, może już nazywać się prawowitym pisarzem, albowiem w liście swoich dzieł ma wiele książek dla dzieci i młodzieży, pisze też książki przyrodnicze.


Słysząc wyrażenie legendy arturiańskie na pewno każdy z nas ma choć niewielkie pojecie, o czym będą one opowiadać. Oparte są one na prawdziwych wydarzeniach związanych z królem Brytanii - Arturem, który osiada w zamku Camelot tuż po koronacji. U jego boku od najmłodszych lat stoi Merlin, czarodziej o wielkich mocach, które mimo że z założenia zostały mu przydzielone po to, aby czynił zło, dzięki dobremu sercu chłopca zamieniły się w podobne dobro. Jednak w tych legendach mag pojawia się dopiero wtedy, gdy jest już dorosły. O dziwo nie ma najmniejszej wzmianki o tym, jak przebiegało jego życie, gdy miał zaledwie kilka lat. Nie wiadomo też nic o jego pochodzeniu czy miejscu narodzenia. T. A. Barron, jeden z wielbicieli historii o królu Arturze, był zafascynowany postacią, jaką jest Merlin. Postanowił stworzyć serię książek opowiadającą historię chłopca od najmłodszych lat jego życia. Zapoznaje nas z fascynującymi opowieściami o tym, co przeżywał. Mimo że zostało to wymyślone przez autora, to jest równie interesujące jak rzeczywiste historie o Camelocie spisane przez wiele lat zarówno w ojczystym kraju króla Artura, jak i w innych państwach uwielbiających te opowieści.

Wnioskując po tym, że król Artur zasiadł na tronie ok. 505 roku, akcja powieści rozpoczyna się pod koniec V wieku. Dwunastoletni chłopiec zostaje wyrzucony na brzeg morza. Niczego nie pamięta, począwszy od tego, gdzie się znajduje, skończywszy na tym, jak się nazywa. Jedyną osobą, która może mu pomóc w odkryciu prawdy o tym, co się dzieje, jest kobieta, która również została wyrzucona przez wodę. To dzięki niej chłopiec poznaje wiele opowieści i legend związanych z Olimpem i greckimi bogami. W książce jest dużo wzmianek o Apollo, a także innych osobach i miejscach mitologicznych. Podobnie do legend arturiańskich, i ta historia jest owiana celtycką tajemnicą, zatem czytając nie dowiadujemy się jedynie nieco na temat dawnych wierzeń, ale i magicznych mocy czy rytuałów, będących ciekawym dodatkiem do lektury fantastycznej.

Gdzie w ciemności zamek wiruje miarowo,
Małe stanie się wielkie, koniec zacznie na nowo,
Tylko kiedy olbrzymi zatańczą na sali,
Wszystkie bariery runą i zło się oddali.

Emrys wkrótce stwierdza, że jest gotowy rozpocząć przygodę mającą na celu odnalezienie swojego ojca, o którym dotychczas Branwen nie wspomina ani słowem. Wymieniła tylko raz stwierdzenie, iż "nie jest on taki, na jakiego wygląda". Chłopiec zaciekawiony swoją przeszłością w odległej krainie Fancayry, postanawia zbudować prowizoryczną tratwę, która oczywiście nie wytrzymuje wielkiego sztormu na morzu, powstającego nocą po wypłynięciu na srogie wody. Emrys dociera jednak na brzeg dotychczas niezwiedzanego przez niego lądu. Spotyka tam między innymi Rhię - dziewczynkę, która niemal poświęciła za niego życie, aby uratować swój dom przed całkowitą ciemnością. Na swojej drodze spotyka również niewielkiego olbrzyma oraz kruka, którzy towarzyszą mu przez całą drogę do Spowitego Zamku, będącego siedzibą złowrogiego króla.

Jako wielbicielka historii Brytanii i legend arturiańskich, musiałam przeczytać tę książkę! Jeszcze zaczynając czytanie myślałam, że będzie ona opowiadać o losach czarodzieja u boku króla Camelotu, jednak tuż po wstępie przekonałam się, że opowiada ona o jego dzieciństwie, a nie o latach dorosłości. Niemniej jednak nie zawiodłam się. Muszę przyznać, że książka spełniła moje wszelkie oczekiwania i od dziś gości na liście ulubionych. Miejscowo kojarzyła mi się ze stylem Tolkiena, jednak przekonałam się, że mimo iż nie przepadam za autorem Władcy pierścieni, nie jest to żadna ujma. Powieść wciągnęła mnie całkowicie i nie mogłam oderwać się od czytania. Zaliczyłabym ją zarówno do fantastycznych, jak i do przygodowych, bo już dawno nie spotkałam się z tak dużą dawką historii! A mówiąc już o historiach, chcę pogratulować autorowi pomysłu wspominania wielu ciekawych legend, z którymi nie zapoznałam się nigdy wcześniej. Zapoznanie czytelnika z mitologią grecką i rzymską było rewelacyjnym przedsięwzięciem i jestem pewna, że spodoba się nie tylko mi, ale i pozostałym wielbicielom serii o Merlinie. Słowem podsumowania chciałabym niezmiernie polecić tę książkę wszystkim osobom, które zaczytują się w fantastyce i literaturze przygodowej. Będzie stanowiła świetne dopełnienie waszej książkowej kolekcji i na pewno nie pożałujecie jej kupna! Osobiście zamierzam już niedługo postawić na swojej półce pozostałe księgi i zachęcam do zrobienia tego samego, bo "nie ma to jak wyborna lektura na koniec dnia wybornych lektur" - jak to powiedział jeden z bohaterów :)

Jesteś wszystkim, co się na ciebie składa.

Tę książkę otrzymałam do recenzji od księgarni Gandalf, lecz nie ma to wpływu na moją ocenę.

poniedziałek, 5 listopada 2012

Księżyc w nowiu




Autor: Stephenie Meyer
Oryginalny tytuł: New Moon
Seria: Zmierzch [tom 2]
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Premiera: 2009
Liczba stron: 488
Ocena: 8/10




Słysząc lub czytając o wampirach, pierwsze, co nam przychodzi nam na myśl to popularny od kilku lat Zmierzch. Jest to czterotomowa saga autorstwa Stephenie Meyer. Autorkę można kojarzyć również z powieści Intruz skierowanej także dla młodzieży. Wszystkie książki, jakie napisała doczekały się ekranizacji. Wkrótce na ekrany kin wejdzie ostatnia część sagi o paranormalnych stworzeniach, dlatego postanowiłam, że sięgnę po wszystkie cztery części przed premierą ostatniego filmu. Dotychczas udało mi się przeczytać dwie z nich, jednak obiecuję sobie, że uda mi się przebrnąć przez kolejne dwie jeszcze w tym miesiącu. Jak wyjdzie - zobaczymy, a tymczasem...

filmowa okładka książki
Bella kończy osiemnaście lat. W świetle prawa jest już pełnoletnia. W związku z tym Alice postanawia zorganizować przyjęcie w gronie rodziny Cullenów. Niestety niezdarna Bella przecina sobie skórę papierem do pakowania prezentów, przez co jeden z wampirów traci kontrolę. Na szczęście główna bohaterka wychodzi z tego jedynie z kilkoma szwami na ciele, jednak konsekwencją zachowania wampira jest wyjazd Cullenów z miasta. Edward postanawia zostawić swoją ukochaną, aby nigdy więcej żaden z jego bliskich nie mógł wyrządzić jej żadnej krzywdy. Dziewczyna desperacko szuka kontaktu ze swoim wybrankiem i najlepszą przyjaciółką-wampirzycą, jednak bezskutecznie. Po zaniechaniu poszukiwań wpada w depresję i przestaje rozmawiać z kimkolwiek. Funkcjonuje jak robot - bez większych uczuć, nie mówiąc ani nie myśląc o niczym szczególnym. Po wielu miesiącach udręki ojciec dziewczyny postanawia zabrać ją z powrotem do jej matki, jednak Bella sprzeciwia się temu i obiecuje mu, że od tej pory będzie wychodzić z koleżankami, aby nie siedzieć całymi dniami w domu. Wracając z kina z jedną z przyjaciółek, zauważa mężczyzn podobnych do tych, którzy rok wcześniej chcieli ją zaatakować. Zaczynają ją wołać, gdy nagle dziewczyna słyszy w swojej głowie ostrzeżenie od... Edwarda! Wysnuwa wniosek, że jej wybranek pojawiać się będzie w każdej chwili, gdy zobaczy, że ona jest w niebezpieczeństwie. Dlatego też któregoś dnia, widząc zepsute motory na sprzedaż, postanawia je kupić i pojechać do swojego przyjaciela zajmującego się motoryzacją - Jacoba Blacka. Od tej pory spędzają ze sobą każde popołudnie i weekendy, jednak zamiast pozostawać w przyjaźni, jedna ze stron zakochuje się w drugiej. Do czego to zaprowadzi? Jeśli jeszcze nie wiecie, najwyższy czas się dowiedzieć!


plakat filmu zrobiony przez fana


Stephenie Meyer pisze językiem prostym i przyjemnym do czytania. Z początku byłam sceptycznie nastawiona do tej części, bo wiedziałam, że będzie w niej strasznie dużo Jacoba. Jednak pozytywnie się rozczarowałam! Księżyc w nowiu okazał się lepszy od pierwszego tomu sagi! Biorąc pod uwagę pozostałe części, ta stała się moją ulubioną. Chłopiec został pokazany od miłej, przyjaznej strony i polubiłam go bardziej niż nieszczęśliwego wampira, odrzucającego największą miłość swojego życia. Przy zakończeniu nie mogłam ukryć smutku, że czytanie o fantastycznych chwilach Jacoba i Belli dobiegło końca. Mimo że w ekranizacji nigdy nie lubiłam tego bohatera, tak w książce od teraz jestem za nim! Polecam sagę Zmierzch zwłaszcza fanom paranormal romance, do których została ona skierowana.




Miłość jest ślepa. Im mocniej się kogoś kocha, tym bardziej irracjonalnie się postępuje.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...