Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Richelle Mead. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Richelle Mead. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 lutego 2013

Kroniki krwi


Autor: Richelle Mead
Oryginalny tytuł: Bloodlines
Seria: Kroniki krwi [tom 1]
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Liczba stron: 416
Premiera: 2012


 Nigdy nie zadawać się z wampirami.

czwartek, 8 listopada 2012

W mocy ducha




Autor: Richelle Mead
Oryginalny tytuł: Spirit Bound
Seria: Akademia Wampirów [tom 5]
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Premiera: 2011
Liczba stron: 488
Ocena: 8/10





Richelle Mead jako autorka książek dla młodzieży stała się słynna i znana po napisaniu serii Akademia Wampirów. Zdobyła serca ogromnej liczby fanek, stąd też postanowiła opublikować pozostałe pozycje o paranormalnych stworach, które dotychczas napisała. Jest tu mowa o serii o sukubach, która spotkała się z podobnym uznaniem, co swoja poprzedniczka. W mocy ducha jest piątym tomem serii o wampirach z Akademii im. świętego Władimira. Rose po nieudanej wyprawie na Syberię postanawia wrócić do szkoły, aby tam ukończyć swoje szkolenie strażnicze. Bez niego nie będzie mogła chronić swojej przyjaciółki, Lissy, będącej ostatnią z wymierającego rodu Dragomirów.




Główna bohaterka jest rozczarowana swoim zachowaniem i tym, że wyruszając na podróż mającą na celu uwolnienie, a więc zabicie swojego ukochanego, postępowała zgodnie z tym, co podpowiadało jej serce, zamiast kierować się rozumem. Nie udało jej się uśmiercić Dymitra, lecz znajduje inne wyjście: być może uda jej się przemienić swojego lubego w postać, jaką był pierwotnie - dampira. Jednak jeśli chce to zrobić, to musi posłużyć się zdolnościami osób specjalizujących się w mocy ducha. Przyjaciółka Rose stwierdza, że to właśnie ona powinna pomóc jej w tym trudnym zadaniu. Chce choć raz poczuć się potrzebna i doceniona. Chciałaby w końcu móc odwrócić role i ochronić główną bohaterkę tej historii, tak jak ona robiła to w stosunku do tamtej. Przeszkodą okazuje się jednak sam z pozoru pokrzywdzony, który nie wyraża najmniejszych chęci rozpoczęcia działań w celu odzyskania swojej duszy. Nie dopuszcza też nikogo do siebie i jest zdolny do zabicia dosłownie każdego... bez wyjątków. Jakby tego było mało, zaczyna wysyłać swojej wybrance szydercze, niemiłe liściki mówiące o tym, że gdziekolwiek się skryje, on i tak ją odnajdzie. Po tym, co połączyło ich na Syberii, postanowił że dołoży wszelkich starań, aby Rose dołączyła do kręgu wiecznie nieśmiertelnych. Zaświadcza, że mimo iż chciał pozostawić jej wybór, ostatnie wydarzenia zmuszają go do przerwania oczekiwań na decyzję dziewczyny. Mężczyzna zaczyna działać i już wkrótce odbija się to na życiu głównych bohaterów, jednak Rose także w tej części pozostaje uparta i za wszelką cenę pragnie choć tym razem pomyśle dokończyć wcześniej rozpoczętą misję.

Cóż, ta część mnie trochę zawiodła. Nie oceniłam jej też tak wysoko jak poprzednie, bo szczerze mówiąc, to nie spodobała mi się jak tamte. Często niektóre historie po prostu mnie nudziły i nie miałam ochoty czytać dalej. Dymitr, będący moim ulubionym bohaterem, występował jedynie w pewnych częściach książki, przez co prawdopodobnie była mniej ciekawa. Podobnie było z Adrianem, którego jest mi strasznie szkoda! Z pewnością nie zasługuje na los, który go spotkał, tak samo jak Rose nie zasługuje na bycie z nim. Zgodnie z tytułem tego tomu, był on skupiony głównie na mocy ducha i uzdolnieniach osób, które się nim posługują. Dzięki bratu Wiktora Daszkowa bohaterowie odkrywają sposób, dzięki któremu być może uda im się przemienić strzygę w przyjemniejszą postać, która nie żeruje na życiach niewinnych ludzi i... posiada własną, czystą duszę. Przygody Rose i jej przyjaciół nie zaciekawiły mnie nawet w najmniejszym stopniu, jednak przez lekkość pióra Richelle Mead i chęć skończenia całej sześciotomowej serii, postanowiłam dokończyć tę część, aby przejść do kolejnej. Nie żałuję, że to zrobiłam! Zakończenie było tego warte. Z chęcią czytałabym tę lekturę, gdyby każdy rozdział był równie intrygujący, jak te ostatnie. Polecam osobom, które są w trakcie czytania serii Akademia Wampirów, bo uwierzcie, że szósty tom zrekompensuje Wam te... poniekąd męki ;)

wtorek, 30 października 2012

Przysięga krwi



Autor: Richelle Mead
Oryginalny tytuł: Blood Promise
Seria: Akademia Wampirów [tom 4]
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Liczba stron: 488
Premiera: 2011
Ocena: 9/10





Przysięga krwi to już czwarta część serii o wampirach spod pióra Richelle Mead. Opowiada ona o losach dwóch przyjaciółek - Rose i Lissie, które połączone są mentalną więzią, która została wytworzona, gdy dziewczyna władająca mocą ducha przywróciła drugiej życie. Od tamtej pory główna bohaterka nosi pocałunek cienia, dzięki któremu w każdej chwili może usłyszeć myśli Lissy. Ponadto jest w stanie kontaktować się ze zmarłymi, o czym dowiedzieliśmy się w poprzednim tomie, jednak ten wątek będzie też po części obecny w Przysiędze krwi.

Po masowym ataku strzyg na Akademię im. świętego Władimira, Rose jest w rozsypce. Nie może dojść do siebie po uświadomieniu sobie, że jej ukochany mężczyzna zamienił się w potworną bestię. Życie dziewczyny staje się monotonne i nudne. Nie chodzi na żadne imprezy, nie wypowiada się w dyskusjach z przyjaciółmi i najwyraźniej sama dokładnie nie wie, czego teraz chce. Nie ma też pojęcia o tym, jak ma ułożyć sobie życie bez Dymitra u boku. Wraz z nadejściem osiemnastych urodzin i byciem pełnoletnią, postanawia odejść ze szkoły i zrobić to, o co jej mentor prosił, w razie gdyby stał się strzygą - musi go zabić. Dlatego też w wyborze pomiędzy przyjaźnią a miłością odrzuca Lissę i wyrusza w podróż.

Pierwszym celem wyprawy jest Rosja, czyli kraj, z którego pochodzi Dymitr Bielikow. Pewnego dnia Rose niespodziewanie znajduje się w domu rodzinnym mężczyzny. Poznaje jego matkę, babkę i siostry, które z wielką aprobatą przyjmują ją w swoje progi nie wiedząc nawet o tym, że ich gość chce zabić jednego z członków ich rodziny. Lecz wkrótce Rose sama dochodzi do wniosku, że powinna uświadomić gospodarzy o celu swojej wizyty. Postanawia powiedzieć im o śmierci swego mentora. W czasie opowieści, tuż przy odprawieniu obrzędu funkcjonującego w ich kulturze, wszyscy domyślają się o tym, jak blisko była ta para, mimo że dziewczyna nic o tym nie wspominała. Dzięki przyjęciu tej wiadomości, spotyka się z jeszcze większą miłością, którą okazuje jej każdy z członków rodziny... cóż, może nie każdy. Wróżka - babka Dymitra nadal nie może się przyzwyczaić do jej wizyty i wie o tym, jakie naprawdę ma plany względem jej wnuka. Jednak dzięki niej Rose poznaje dwie osoby, które jak się okazuje - władają mocą ducha...

Przyznaję, że poprzednie trzy części były dużo lepsze od tego tomu. Ba! Były tak dobre, że po ten tom pojechałam specjalnie do Empiku! Jednak... troszkę się zawiodłam. Co prawda momenty, gdy główna bohaterka gościła u rodziny Bielikowa na Syberii, były naprawdę ciekawe i przyjemne dla czytelnika. Jednak zdarzały się i fragmenty tak nużące, że odstawiałam książkę na półkę i zabierałam się za inne zajęcie. Mimo wszystko szczerze polecam również tę część, jak i całą serię Akademia Wampirów, bo uwierzcie! Naprawdę warto :)

piątek, 26 października 2012

Pocałunek cienia



Autor: Richelle Mead
Oryginalny tytuł: Shadow Kiss
Seria: Akademia Wampirów [tom 3]
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Liczba stron: 432
Premiera: 2010
Ocena: 10/10





Sama nie mogę uwierzyć w to, co piszę! To już trzecia książka z serii Akademia Wampirów, która otrzymuje ode mnie najwyższą ocenę. Myślałam, że nic nie przebije pierwszego tomu, lecz po lekturze drugiego przekonałam się, że to możliwe. Otóż trzeci jest jeszcze lepszy od poprzednich! Niewiarygodne, prawda? Rzadko, a właściwie nigdy nie spotkałam się z takim przypadkiem, gdzie sześciotomowa seria byłaby naprawdę tak dobra. Zawsze musi być ten pierwszy raz!

Ze strony na stronę książka staje się coraz bardziej mroczna. Pod tym względem nie idzie jej porównywać z poprzednimi tomami. Na jaw wychodzi wiele tajemnic. Między innymi to, że sprawca porwania Lissy, Wiktor Daszkow, nadal nie dostał wyroku i jego sprawa zostaje odwlekana. Wszyscy potrafimy wyobrazić sobie reakcję przyjaciółek na tę wieść... Choć po minionych wydarzeniach Rose Hathaway stała się rozważniejsza, dojrzalsza i mniej impulsywna, nie umie dostatecznie dobrze ukryć swej wściekłości. Postanawia za wszelką cenę dostać się na proces sądowy przestępcy. Pomaga jej w tym nie kto inny jak... Adrian Iwaszkow! Młodzieniec z całych sił stara się o względy głównej bohaterki, a dzięki wysokiemu stanowisku w hierarchii arystokratów i bogactwie, jakie posiada, może robić co tylko zechce. Dlatego też postanawia pomóc dziewczynie.

Dymitr nie pozostaje obojętny tym zalotom. Stara się ukryć zazdrość i wmawia sobie, że tak będzie najlepiej dla ich obojga z racji zawodu, jaki dane im było przyjąć. Na zajęciach polowych dla przyszłych strażników, głównej bohaterce zamiast przyjaciółki, z którą łączy ją nierozerwalna więź, towarzyszy inny moroj - Christian Ozera, siostrzeniec kobiety występującej w poprzednim tomie, która za największy cel postawiła sobie otrzymanie pozwolenia na używanie magii w walce z wrogami. Ku zdziwieniu Rose i czytelnika, para zaprzyjaźnia się, a dzięki wspólnemu przygotowaniu są gotowi zmierzyć się z najsilniejszymi przeciwnikami - złowrogimi strzygami. Niestety, przez niedopilnowanie bezpieczeństwa w Akademii im. świętego Władimira, dampirzyca wraz z morojem będzie musiała wziąć udział w zaciętej walce, aby ochronić pozostałych uczniów i osoby, które kocha...

Groza zasiana w każdym z rozdziałów Pocałunku cienia jest po prostu wszechobecna. Nie jest to już spokojna, czasem śmieszna seria opowiadająca o życiu frywolnych nastolatków-wampirów. Mimo że nie straciła nic ze swojej świetności, jej charakter nieco się zmienił i jest to widoczne. Dzięki intymnym momentom Rose i Dymitra, możemy oddalić się od nieprzyjemnych wydarzeń i uczuć, jakie towarzyszą uczniom Akademii. Z pewnością ten wątek wywoła uśmiech na twarzy każdego czytelnika, czego z całego serca Wam życzę. Przygotujcie się na zaskakujący finał! Oczywiście POLECAM! :)

Jeśli kogoś kochasz, możesz znaleźć się w dowolnym miejscu, a i tak będziesz niewiarygodnie szczęśliwa. Jeśli nie kochasz, nie zmieni tego najwspanialsze łoże w najbardziej luksusowym hotelu.

piątek, 19 października 2012

W szponach mrozu





Autor: Richelle Mead
Oryginalny tytuł: Frostbite
Seria: Akademia Wampirów [tom 2]
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Liczba stron: 328
Premiera: 2010
Ocena: 10/10






W szponach mrozu to książka będąca kontynuacją wampirzej serii autorstwa Richelle Mead. Mimo że dość często kolejne tomy przeróżnych sag są gorsze od pierwszych części, do tej lektury ta zasada się nie odnosi. Czytelnik wertując kolejne strony nie będzie się nudził, a dzięki niewielkiej objętości 328 stron, będzie mógł przeczytać książkę za jednym zamachem. Jednak czy będzie to świadoma decyzja? Nie sądzę! Albowiem ta część, podobnie do poprzedniego tomu, nie da się nikomu od siebie oderwać!

W świecie wampirów pojawia się coraz więcej ataków na członków rodzin królewskich. Jak się okazuje, co wydaje się dość oczywiste, napastnikami są złowieszcze, pozbawione dusz strzygi, których celem jest wymordowanie każdego arystokraty - jednego po drugim. Informacje o zabójstwach docierają do głównej bohaterki, podczas gdy wraz z mentorem wyrusza na egzamin związany z przyszłym zawodem strażniczki. Dla zwiększenia ochrony dampirów i morojów, władze postanawiają zostawić wszystkich uczniów w szkole Akademii imienia świętego Władimira na okres świąt.

Dzięki wkładom finansowych rodzin z wyższych grup społecznych, młodzieży zostaje to wynagrodzone poprzez wyjazd na narty do ekskluzywnego hotelu w górach. Niestety wraz z uczniami i strażnikami, na wyjazd wypoczynkowy wybiera się również ciocia chłopaka Lissy, przyjaciółki Rose. Kobieta w odróżnieniu od pozostałych morojów uczy się sztuk walki i kwestionuje zasadę mówiącą o zakazie używania magii podczas potyczek z innymi wampirami. Jej przybycie nie spotyka się z aprobatą głównej bohaterki, albowiem morojka żywi pewne uczucia do jej ukochanego, Dymitra Bielikowa. Rose nie próbuje ukrywać zazdrości i wybuchowości, jaką się charakteryzuje, lecz ostatecznie dokonuje poważniejszych wyborów.

W drugim tomie Akademii Wampirów spotykamy się nie tylko z wieloma zawrotami akcji, które aż proszą o szybkie przewracanie kartek, ale i z dojrzałością, która zaczęła się pogłębiać u praktycznie każdego z bohaterów. Mimo impulsywności i tendencji do kłótni, nawet sama Rose Hathaway staje się rozważna, a jej decyzje, mimo że dość odważne, odnoszą coraz lepsze skutki. Główny miłosny wątek pomiędzy bohaterką a jej nauczycielem, zostaje zastąpiony ciągłymi walkami i koniecznością wykazania się swoimi umiejętnościami w walce przeciwko samym strzygom. Znajduje się tu dużo morałów - wśród nich jest między innymi nakaz "najpierw myśl, potem rób". Jak się okazuje, przezorność w tak ciężkich czasach dla krwiopijczej rasy, jest jedną z rzeczy najważniejszych, za których nie przestrzeganie przypłaca się śmiercią najbliższych... Polecam!

Kiedy się kogoś kocha, należy zrobić wszystko, żeby ten ktoś był szczęśliwy.

środa, 17 października 2012

Akademia Wampirów






Autor: Richelle Mead
Oryginalny tytuł: Vampire Academy
Seria: Akademia Wampirów [tom 1]
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Liczba stron: 336
Premiera: 2010
Ocena: 10/10







Wertując portale literackie w poszukiwaniu dobrej serii o wampirach, możemy się natknąć na wzmiankę o przeróżnych książkach wydanych przez autorów z każdego zakątka świata. 36-letnia Richelle Mead pochodzi ze Stanów Zjednoczonych Ameryki, a konkretniej ze stanu Michigan. Pisze artykuły dla New York Times oraz USA Today. Specjalizuje się w powieściach fantastycznych o tematyce wampiryzmu. Są to książki skierowane głównie do młodzieży, lecz i dorośli znajdą tam coś dla siebie - zwłaszcza w serii o sukubach. Wydaje mi się jednak, że większe brawa należą jej się za sześciotomową sagę, na temat której rewelacyjne opinie krążą po całym Internecie...

Lekcje w szkole imienia świętego Władimira są przeprowadzane nocą. Dlaczego? Otóż wampiry dzielimy na trzy rodzaje. Są wśród nich dampiry, moroje i strzygi. Światło słoneczne największą szkodę wyrządza wampirom czystej krwi, które często pochodzą z rodzin królewskich, czyli morojom. Nie przeszkadza ono dampirom, jednak groźne bestie, jakimi są strzygi, z własnych powodów poprzestają polowań za dnia. Jedną z morojów jest przyjaciółka głównej bohaterki, Lissa. Należy do arystokratycznego rodu Dragomirów. W odróżnieniu od większości morojów, nie wykazuje uzdolnień do pracy z którymkolwiek z czterech żywiołów, co prawdopodobnie bardziej martwi osobę, z którą dziewczyna utworzyła mentalną więź. Chodzi tu o Rose Hathaway.

Rose zachowuje się podobnie do większości nastolatek XXI wieku. Jest pyskata, lubi zwracać na siebie uwagę, buntować się i łamać zasady. Ze względu na bezpieczeństwo przyjaciółki, nie zbaczając na konsekwencje, uciekła wraz z dziewczyną poza teren Akademii - do świata ludzi. Po powrocie do szkoły podjęła się dodatkowych treningów i szkolenia, aby w przyszłości zostać strażniczką Lissy. Rolę instruktora i prowadzącego zajęć otrzymuje młody, jednak doświadczony i zdolny mężczyzna, który wkrótce staje się nie tylko ideałem, do jakiego główna bohaterka chciałaby dążyć, ale też miłością jej życia...

Często w literaturze młodzieżowej autorzy starają się na siłę upodobnić język wykreowanych bohaterów do obecnie stosowanego slangu. Jakaż radość ogarnęła mnie, gdy zauważyłam, że w tej książce nic takiego nie występuje! Mimo młodego wieku bohaterów, dialogi jak i same myśli głównej bohaterki, są przedstawione w normalny, całkiem dojrzały sposób, co znacznie ułatwia czytanie i jest tylko jednym z tysiąca plusów. Tematyka wampiryzmu jest przedstawiona dość neutralnie, bez nacisku na to, że wampiry to złe stworzenia, których jedynym pragnieniem jest wyssanie krwi z każdego żyjącego człowieka, natomiast wątek miłosny wcale nie jest jedyną ciekawą rzeczą, która pojawia się w książce. Co prawda jest to jeden z czynników, które zachęcały do przeczytania lektury za jednym zamachem, lecz zaprzeczam insynuacjom, jakoby nic poza tym się nie działo.

Nie chcąc wyjawiać większych szczegółów na temat tej książki, pragnę polecić ją każdemu, kto do tej pory nie miał chęci lub okazji do sięgnięcia po nią. Osobiście żałuję, że nie przeczytałam jej wcześniej, jednak "lepiej później niż wcale" :) Zapewniam, że pochłonie każdego czytelnika na kilka godzin!


Największe rewolucje odbywają się w ciszy i w cieniu.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...